Katalog znalezionych haseł
Czytasz wypowiedzi wyszukane dla słów: koszty dojazdów do pracy





Temat: Jak obniżyć koszty dojazdu do pracy ?!
Jak obniżyć koszty dojazdu do pracy ?!
Witam
Od kilku dni funkcjonuje nowy serwis

superdojazd.pl

Umożliwia on wyszukiwanie osób dojeżdżających do pracy na tych
samych trasach i łączenie się w grupy w celu obniżenia kosztów
dojazdu!

Napiszcie co o tym myślicie!?
Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: pojazd wykorzystywany do celów służbowych
Gość portalu: as napisał(a):

> czy jeśli np. pracuję w firmie budowlanejw Warszawie (i codziennie
> kursuję między 3 różnymi budowami prowadzonymi przez mojego
> pracodawcę) , a mieszkam w Wołominie to przysługuje mi zwrot
kosztów paliwa do pojazdu prywatnego wykorzystywanego do celów
służbowych tylko za kursy między tymi budowami

TAK, wedle stawki za 1km zgodnie z odpowiednimi przepisami.

>czy też doliczam tu koszt codziennego dojazdu z Wołomina?

jesli pracodawca bedzie tak mily i zechce pokryc Ci koszt dojazdu do
pracy to tak, ale to rzadkosc.


Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Ulga dla Polaków pracujących w Wielkiej Brytanii
o nie to jest juz cios ponizej pasa dla ludzi ktorzy nie dosc ze placa podatki
unijne w miejscu zamieszkania to jeszcze po przyjezdzie do polski sa oni
zmuszeni wiekszosc zaoszczedzonych w pocie czola pieniedzy oddac w imie tzw
podatkow,ale prosze bardzo dajcie mozliwosci odliczenia kosztow wlasnych jakie
ponoszone sa przez polakow pracojacych za granica,tylko dlatego ze rodzime
panstwo przez wlasna "niepradnosc" nie ma dla nich zadnej
alternatywy.spoko;niech mamy mozliwosc odliczyc podroze do miejsca
pracy,wynajem mieszkania,koszty wyslania pieniedzy do glodujacej (w ojczystym
kraju rodziny),koszt dojazdu do pracy,wtedy sie zrownamy i mozemy placic ale
placic podatki niejednokrotnie przewyzszajace 50% zaoszczedzonych pieniedzy(po
oplaceniu podatkow unijnych);to nic innego jak zniechecanie do powrotu,a mamy
pomysly,checi,oraz zaciecie(i gotowke); ale za krwawice na obczyznie w
upodleniu 5 razy nawet 2 nie zaplaci nikt kto sie osmiela polakiem nazywac, bo
dosc tego zeby macki wladzy ciemiezyly wlasna przedsiebiorczosc i zaradnosc w
obliczu sytuacji kryzysowych.Dziekuje! Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Podatki a praca za granica - kampania anty PIS
"art 9 ust 2
Dochodem ze źródła przychodów, jeżeli przepisy art. 24-25 nie stanowią inaczej,
jest
nadwyżka sumy przychodów z tego źródła nad kosztami ich uzyskania osiągnięta
w roku podatkowym. Jeżeli koszty uzyskania przekraczają sumę przychodów, różnica
jest stratą ze źródła przychodów."

oczywistym jest iz w tym... kraju każdy urzednik US interpretuje/naciąga
przepisy na niekorzyśc podatnika zakładając że pewnie ma do czynienia ze
złodziejem i oszustem.

ale w/g mojej skromnej opini koszty dojazdu do pracy, koszty zakwaterowania
poza miejscem zamieszkania, ba nawet jakaś część wydatków "konsumpcyjnych"
stanowi (powinna stanowic ) koszt uzyskania przychodu.

tak wiec myśle że to nie przepisy prawa tylko nagła i dziwna nadgorliwość US
połaczona z nagonka propagandowo/medialną

co nie przeczy że jest tak jak piszesz US interpretują prawo tyle że zauważ iż
powołujemy się na inne paragrafy Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Pierwsza umowa z pracodawcą. Co to znaczy?
Podatek płacisz od przychodu pomniejszonego o koszty jego uzyskania. Zwykle
można odliczyć koszty o symbolicznej wysokości (umowa o pracę). Jednak jeśli
przychód pochodzi z realizacji praw autorskich, koszty jego uzyskania stanowią
aż 50% przychodu. Znaczy to, że płaci się dużo mniejsze podatki, gdyż dużo
mniejszy jest dochód.

Więcej:

"Koszty uzyskania przychodu ze stosunku pracy określone zostały w ustawie w
kwocie zryczałtowanej. Jeżeli zatem pracownik ponosi wyższe koszty uzyskania
przychodu ze stosunku pracy, to nie mając możliwości ich odliczenia od dochodu
powinien starać się przenieść je na pracodawcę, również pośrednio w postaci
podwyżki wynagrodzenia za pracę. Pracownik ma jednak szansę na uwzględnienie
kosztów dojazdu do pracy, jednak nie przy wykorzystaniu własnego samochodu.

Pracownik, który uzyskuje przychody z tytułu korzystania przez twórców z ich
praw autorskich, ma prawo do 50% kosztów uzyskania przychodów w stosunku do tej
części wynagrodzenia, która pochodzi ze zbycia praw autorskich. Oprócz
pracowników zajmujących się twórczością sensu stricto, zasada ta ma zastosowanie
również do np. pracowników naukowych uczelni wyższych."
www.pit.pl/pages/i/214.php

S.
Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Koszty dojazdów do pracy
Koszty dojazdów do pracy
Czy pracodawca może oddelegować do pracy poza siedzibą firmy do jej filii bez
konieczności refundowania kosztów dojazdu? Do tej pory pracowałem w warszawie
a teraz mam do pokonania 30 km poza warszawę aby dostać się do innej filii.
dziękuję za opdpowiedź. Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: DLA TYCH CO NARZEKAJĄ ZE NIE MA PRACY
a ja sie nie dziwię że work serwice nie może znale
a ja sie nie dziwię że work serwice nie może znaleźć pracowników

pozatym praca za pensje minimalną tj około 400 zł na ręke (860 brutto tj około
500 na ręke - koszt dojazdu do pracy 100 =400)

wniosek ludzi nie stać by pracować za minimum socjalne a pracodawców nie stać
by płacić więcej więc... "praw fizyki pan nie zmienisz..."
Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: pensja minimalna - jaka powinna być w Polsce?
Za tą minimalną płace niektórym sie "nie opłaca pracowac", jeszcze niedawno ja
byłam w takij sytuacji pracowałam na pełny etat i otrzymywałm wynagrodzenie 620
zł netto, pracowałam również w weekendy, na popołudniowe zmiany które kończyły
sie o 21.30, a ranne zmiany konczyły sie zazwyczaj o 17-18, wiec cały dzień z
głowy, dziecko nie dopilnowane, nie odrobione lekcje, nie zawsze ugowtowany
obiad i charówka bo praca nie była lekka. Ze wzgledu na syna zrezygnowałam po 4
misiącach, ale należał mi sie zasiłek dla bezrobotnych, w kwocie prawie 450 zł.
Z pensji po odliczeniu kosztów dojazdów do pracy (6,10zł dzienncie x ok25 dni
pracy) zostawało mi 470 zł, czyli w zasadzie te same pieniądze, ale więcej
czasu spedzałam w domu, miałam czas dla dziecka, myślę ze wiele osób na moim
miejscu stwierdziłoby ze taka pensje pracować poprostu sie nie opłaca

Pozdrawiam Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: przedstawiciel handlowy???
przedstawiciel handlowy???
bylam nim dwa miesiace...praca nie latwa ale jakas JEST..i co?? powiem Wam
co...placili tylko prowizyjnie a sprzedacmusialam drukarki w cenie od 10.000
do 30.000...a prowizja jaka? 200zł od drukarki!!!!!!!!!!!!!!
porazka....sprzedalam ale prowizji nie wystarczylo nawet na rachunki jakie
musze placic...a gdzie zwrot kosztow dojazdu do pracy, klienta i cala
reszta...jesli popracowalabym tam jeszcze z dwa miesiace musialabym wziasc
kredyt na zycie!!!!!!!!!!!!!!!!! Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: PH - najniższa krajowa + 3 % prowizji
najpierw się zorientuj jaki produkt sprzedajesz i jak będzesz konkurencyjna
cenowo. wydaje mi się, że to jest raczej podstawa. bo jeździć jako
przedstawiciel handlowy i sprzedawać "elektrycznego masażystę jajec" z
telezakupów mango to raczej cieniutka sprawa.
wazne jest tez podejście pracodawcy. jeżeli masz wolną rękę i jesteś sobie
sterem, okrętem, żeglarzem a dla pracodawcy liczy się tylko twój wypracowany
obrót - to plus.
jeżeli masz do dyspozycji samochód to odpada koszt dojazdu do pracy :) - plus.
duzy obszar działania - plus.
duży obszar działania - może być minusem.
osobiście znam ludzi, którzy całe życie robią jako przedstawiciele i teraz
gdyby ktoś ich posadził za biurkiem 8 godzin, to chyba wykonczyliby się ze
zgryzoty. Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Zwrot za dojazd do pracy
Pracodawca nie jest zobowiązany do zwrotu kosztów dojazdu do pracy pracownika
jeśli taki obowiązek nie wynika wprost z przepisów innych ustaw.
Jeśli pracownik zamieszkuje poza miejscowością w której znajduje się zakład
pracy i nie otrzymuje dodatku za rozłąkę pracodawca na podst. stosownego
oświadczenia ma obowiązek stosować podwyższone koszty uzyskania przychodu
wyliczając w ten sposób mniejszą zaliczkę na podatek dochodowy niż w sytuacji
zwykłych kosztów.
Pracodawca może zwrócić koszty dojazdu pracownikowi (np. koszt biletu
miesięcznego) ale wtedy kwota zwrotu jest dla pracownika przychodem
podlegającym opodatkowaniu na takich samych zasadach jak wynagrodzenie.
Natomiast jeżeli roczne koszty uzyskania przychodów zastosowane przez
pracodawcę będą niższe niż wydatki na dojazd do zakładu pracy środkami
transportu autobusowego, kolejowego, promowego lub komunikacji miejskiej,
koszty te podatnik może przyjąć w wysokości wydatków faktycznie poniesionych,
ale dopiero w rozliczeniu rocznym. Przy czym wydatki te muszą być
udokumentowane imiennymi biletami okresowymi.

W dzisiejszym dodatku do gazety podatkowej jest artykulik (pyt-odp) na ten
temat. Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Czy da się przeżyć za 899 zł brutto?
koszt świadczeń w miesiącu ok.500zł+ koszt dojazdu do pracy 62zł razem 562zł
mąż stracił pracę po reorganizacji szpitala, juz jest bez prawa do zasiłku.
oboje jestesmy po 50-ce. mamy kota.Do tej pory zarabiałam 1450,00zł brutto.
Pracodawca wpadł na pomysł obniżenia pensji od stycznia do 899.00zł brutto a
reszta to ma być prowizja od zysku ze sprzedanego towaru, W tej branży aby
wyrównać róznicę w pensji to musiałabym sprzedać towar w ilości takiej jaką do
tej pory sprzedawała firma kwartalnie. Żadnych pieniędzy "na czarno" mój
pracodawca nie wypłaca. Od nowego roku koszt mediów wzrastaja. Może ktoś mi
poradzi jak można utrzymac się za ok. 80,00zł miesięcznie w dwie osoby? Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: koniec ery beztroskiej konsumpcji - artykuł w RP
franek-b napisał:

> Skoro autor zna przyszłość

A ja sie boje, zeniezaleznie od ogolnie pojetej energetyki, taka przyszlosc moze nas czekac.

O ile utrzymywanie w domu niskiej temperatury absolutnie mnie nie boli (rok, w rok mam spora nadplate, bo calkowicie mi w zimie wystarcza 16-18 st. C), o tyle trwajaca od dlugiego czasu nagonka na male ognowko w lancuchu emisji CO2 (samochody) juz tak. Nawet nie dlatego, ze chce szybko jezdzic, tylko dlatego, ze kierowcy sa slicznym chlopcem do bicia i do wyciagania kasy. Skutek? Ano w Warszawie, zgodnie z ta samospelniajaca sie przepowiednia z artykulu (waaadza poczyta i pomysli, ze jeszcze jakies obciazenia na spoleczenstwo, dla "jego dobra oczywiscie!, po odpowiednim przestraszeniu, da sie nalozyc), mysla o wprowadzeniu oplat za wjazd do centrum. Tylko, ze komunikacja nie radzi sobie z przewiezieniem tego, co ma teraz do przewiezienia, a obwodnic centrum brak... Wiec kierowcy, ktorzy musza autem przejechac przez centrum beda plakac i placic. A potem, jak ja kapitalista, beda zwiekszony koszt dojazdu do pracy przenosic na klientow.

Wedlug mnie ceny energii nie beda w najblizszym czasie glownym skladnikiem cenotworczym, a wlasnie zle pojete proby jej oszczedzania :-/ Np. ograniczanie predkosci (nie tylko na autostradach) bedzie musialo odbic sie na cenach - nie ma sily, zeby bylo inaczej! Chyba, ze spadna ceny samochodow czy innych winietek :-P Koszt przejechanego kilometra to nie tylko spalone paliwo - jezeli jedzie sie powoli, to powoli sie zarabia na nowe auto, bo unijne dyrektywy nie pozwalaja powolnej jazdy zrekompensowac dluzszym czasem pracy i dniowka wychodzi zalosna...

Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: domy z bali
Działka stanowi tu ważną część kosztów. No i wykończenie. Jakby na to nie
patrzeć, samo położenie podłogi na 100m2 jest zdecydowanie droższe niż na 60m2.
Z reguły też takie domy buduje się na obrzeżach miast, więc wzrastają koszty
dojazdu do pracy np. No i dom jest nieco droższy w "obsłudze" niż mieszkanie,
nawet jeżeli jest bardzo ekonomiczny, energooszczędny itp.
Ja bym się nie zdecydowała JEDYNIE na kominek. Czasem zdarzają się wyjazdy,
nawet zimą, a jakąś minimalną temp. trzeba w domu utrzymać, trudno palić w
kominku na odległość...
Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Potrzebuję kupić samochód, poradźcie..!
Mąż nie może syna odwozić, bo zostaje z młodszym dzieckiem, a
przedszkole mamy w sporej odległości od domu - bezsensem byłoby
ciągnięcie dwójki dzieci autobusem itp - ja z kolei od przedszkola
mam 15 minut do pracy. Przedszkola na bliższe zmienić nie możemy, to
nie był niestety nasz wybór, po prostu synek nie dostał się do
żadnego bliższego przedszkola...

Co do perspektyw znalezienia pracy przez męża - dziwię się, że i tak
tyle czasu trwa już jego szukanie pracy. Może dlatego, że ostatnio
zajmował kierownicze stanowisko i na takie stanowiska również
aplikuje. Druga rzecz, że niestety jest pewien próg minimalny
wynagrodzenia, poniżej którego nie możemy zejść - jako, że kosztuje
opieka nad dziećmi, niania dla młodszej, przedszkole dla starszego,
no i koszty dojazdu do pracy. Generalnie to mąż może znaleźc pracę i
za tydzień, i za rok, wszystko zależy od szczęścia i tyle - teraz
rynek pracy jest dość trudny, wiele firm plajtuje, a równie wiele z
trudem trzyma sie na powierzchni, byle przetrwać. Nie wiem, naprawdę
nie wiem, jak długo to potrwa.

A czemu ktoś pisał, że koszty rejestracji samochodu i OC to ok. 1000
zł? rejestracja kosztuje ok. 170 zł, OC to ok. 300-400 zł rocznie,
chyba, że chodziło również o AC?

Nie wiem, naprawdę nie wiem, co zrobić.

Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Różne zarobki w różnych cześci Polski
Na pewno w Warszawie pensje są statystycznie wyższe. Ale tak, jak
któraś z Was pisała - znacznie wyższe są też koszty uzyskania tej
pensji.

Ja po studiach wyniosłam się z Poznania do Warszawy. Nawet nie dla
pensji, bardziej dla usamodzielnienia się. Poza tym przez całe
studia pracowałam w zawodzie i chciałam trochę odskoku w inną nieco
branżę, a ta w Poznaniu była słaba bardzo. No i dobra, mam pewnie
nieco wyższą pensję. Ale tak: kredyt na mieszkanie (a w Poznaniu
mogłabym mieszkać z rodzicami, korzystać z tego, co wybudowali itp),
opiekunka (w Poznaniu rodzina, znajomi, na pewno byłoby taniej),
koszty dojazdów do pracy samochodem znacznie wyższe, a autobusem o
wiele dłuższe. Ceny usług - fruzjer, pralnia, szewc, krawiec - o
wiele wyższe. I tak gdyby zsumować to wszystko, to pewnie w Poznaniu
finansowo byłoby mi lepiej Już jakiś czas myślimy o przeniesieniu
się, ale praca nas stopuje - trzeba by zaczynać od zera. Poza tym
lubię Warszawę
Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Ile wydajecie na wynajmowanie mieszkania?
Mieszkanie, ktore wynajmuje od 3,5 roku kosztuje mnie ok 27% dochodow wspolnych,
ale z dodatkowymi kosztami wychodzi w sumie 33% dochodow. Mieszkanie ok 60m2 - 3
pokoje. Od czasu jak je wynajelam to wzrosl mi koszt wynajmu, rachunkow itp, ale
i moja pensja wzrosla.

Za 2 tygodnie przeprowadzam sie do mieszkania minimalnie tanszego, ale za to
wiekszego (90m2 - tez 3 pokoje). Mam nadzieje, ze rachunki za ogrzewanie
znacznie spadna, bo obecne jest zimne, za to koszty dojazdu do pracy wzrosna,
bo jest troche dalej. W sumie wyjdzie pewnie na to samo finansowo, tylko bede
miala wieksze i cieplejsze mieszkanie.

Wynajem jest w tym przypadku znacznie tanszy niz gdybym miala kupic takie
mieszkanie. Zreszta, zeby dostac na nie kredyt to musialabym miec bardzo wysoka
wplate wlasna, ktora w tej chwili przeznaczam na inwestycje. Mowiac krotko nie
oplaca mi sie kupowac takiego mieszkania, bo oprocz rat kredytu doszlyby mi
jeszcze koszty napraw, eksploatacji itp.

Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Finansowe perpetuum mobile
Słusznie!
Dodam tylko, że osoby, które zarabiają więcej często więcej wydają, również
dlatego, by więcej zarobić.
Mogą to być koszty dojazdu do pracy, wymogi dotyczące szkoleń, ubrania, bywania itp.
Oczywiście wszędzie znajdą się ciułacze, którzy niedojedzą przez lata, nosa poza
prace nie wychyną, odłożą każdy grosz..i umrą szybko i samotnie.

Im więcej mówimy o pieniądzu jako takim, tym cenniejszy się nam jawi. A przecież
to tylko środek płatniczy. A życie to coś innego. To piszę również dla siebie,
by zachować zdrowy umiar w oszczędzaniu
Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Brakuje chętnych do pracy w koncernach
almamag, powtarzam - ja tak żyłam, owszem. i to w wawie, w której fakt - pracy jest więcej, ale i życie droższe.

cała sprawa rozbija się o to, że owszem, DA SIĘ wynająć mieszkanie i za 500zł, trzeba tylko intensywnie poszukać, poszperać, podowiadywać się - choć można tu rzucić argument (który dla mnie z kolei jest pusty), że ceny wynajmu mieszań w warszawie wahają się od tylu do tylu. DA SIĘ zminimalizować koszty dojazdu do pracy, jeżdżąc np. riowerem (oczywiście nie wtedy, gdy mróz siarczysty..). DA SIĘ wyżywić małymi kosztami, wcale nie wtrąbiając dzień w dzień suchy chleb i kaszankę, tylko po prostu rozsądnie kupując i gotując.

co do utzrymania rodziny - jak mówiłam, zwykle jednak w rodzienie pracuje dwoje dorosłych osób - jesli obie zarabiają po tysiąc złotych, to jest to już całkiem rozsądna suma do zagospodarowania.

i nie zarzucaj, że te argumenty są puste, bo nie raz i nie dwa, siedziałam i kombinowałam, co by tu wymyślić, żeby to czy tamto wyszło jeszcze taniej. i teraz również, choć mam w miarę zadowalającą sytuację finansową, zostały mi te nawyki - przeliczanie ile mogę wydać kasy na tydzioeń, chodzenie do konkretnych marketów po konkretne rzeczy, wertowanie rozmaitych prospektów w poszukiwaniu ciekawych ofert, wycieczki po lumpeksach w psozukiwaniu ciuchów dla rodziny (gdzie "lumpeks" oznacza, że cena ma nie być wyższa ni ż 30zł za kilo). Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Dojazd do pracy
Zapytaj u siebie w rektoracie/dziekanacie/dziale spraw osobowych - ale na 99,9%
nie dostaniesz refundacji - tak jak pisała Ci już 'mama.tadka'. Może być
troszkę inaczej, jeśli pracujesz na uczelni prywatnej, która
specjalnie "ściągnęła" Ciebie na etat.

Natomiast na mojej - koszty dojazdu do pracy ponoszą sami pracownicy,
niezależnie czy mieszkają w mieście, czy poza nim. Jako specyficzną formę
refundacji można potraktować możność wykupienia zniżkowej - na 50% -
legitymacji PKP.

Poza tym zwracane są tylko koszty wyjazdów służbowych - czyli takich na które
wysyła Cię uczelnia - ale to zupełnie inna para kaloszy, niż dojazdy do/z pracy.

Pozdrowienia,

rpj4 Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: działalność-nauczanie i tłumaczenie
Nie pracuje w zadnej szkole, ani nie jestem zatrudniona na etacie. Prowadze
tylko dzialalnosc. Jesli chodzi o podatek, to od pazdziernika 2005, az do dzis
nie musialam zaplacic go ani razu . Mysle, ze dopiero we wrzesniu cos zapalce.
Roliczalam sie wspolnie z mezem,ktory pracuje na etacie-mialam kilkaset zlotych
zwrotu. W koszty "wpuszczam" wszystko w ramach rozsadku. Dajac korepetycje,
wliczam w koszty np. czesc czynszu. Do tego, wiadomo, koszty dojazdow do pracy-
paliwo, ekspolotacja samochodu (ale musi on byc zarejestrowany na prowadzacego
dzialanosc; prowadze kilometrowke, gdzie wpisuje ilosc przejechanych kilometorw
i cel wyjazdu w danym miesiacu), badz bilety komunikacji miejskiej. Wliczam
rowniez podreczniki i inne materilay do nauki, w tym multimedialne,odliczam
oplate za internet, materialy biurowe, uslugi ksero,zakup herbaty, kawy,
drobnych slodyczy. Mozna odliczyc komputer, drukarke, i zwiazane z nia
materialy eksploatacyjne, pod warunkiem,ze sprzet zakupiony zostal na firme.
Odliczylam odtwarzac CD i DVD oraz video. UWAGA:Nie mozesz odliczac np.toneru
do drukarki, jesli kupiona byla "prywatnie", nie na dzialalnosc. Odlicza sie
takze czsc skladek na ZUS. Dodtakowa korzyscia, jest fakt, ze spie spokojnie w
nocy, ze mi skarbowy nie zapuka do drzwi, bo jakis niezyczliwy sasiad zlozyl
donos -kolega mial duze problemy z tego powodu. Ksiegowosc na zasadach
ogolnych (w przypadku karty podatkowej nie mozna odliczac kosztow) -prowadzi
ja moja znajoma ksiegowa, i twierdzi, ze jest to najprostsze z rozliczen. Na
koniec miesiaca wystawiam rachunek. Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Zobaczcie, cztery siostry
Tak, poświęca im czas, tylko czy aby nie dlatego, że nie pracuje? Jest różnica między "póki dzieci są małe, będę z nimi, stać nas na to" a "będę w domu z dziećmi, nie chce mi się iść do pracy" - i zwalanie całej odpowiedzialności za materialny byt na opiekę społeczną i faceta, do którego się już nic nie czuje, każąc mu utrzymywać siebie, córki i dziecko gacha - jeśli dobrze zrozumiałam, to najmłodsza córka to wynik skoku w bok na fali kryzysu wieku średniego, i to dlatego teściowie mieli problem z zaakceptowaniem dziewczynki. I te brednie o zaharowywaniu się dla dzieci, kiedy w tym celu nie kiwa się palcem.
Ja naprawdę nie mam nic przeciwko matkom siedzącym z dzieckiem w domu. Sama właśnie to robię, żłób nie wchodził w grę, a porządna opiekunka pochłonęłaby lwią część mojej pensji, więc na plusie po odliczeniu kosztów dojazdu do pracy miałabym jakąś śmieszną kwotę w zamian za 9 godzin poza domem. Młoda pójdzie do przedszkola jak podrośnie. Różnica jest taka, że moje siedzenie w domu jest czasowe, a oprócz tego to wyraźne życzenie Lubego, nasza decyzja wspólna i póki co, nas na to stać. Kosztem pewnych wyrzeczeń, ale stać.
Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: szukam kontaktu do AASPOŁECZNEJ
Wyprowadziłam sie z bardzo fajnego miejsca, dlatego troche nie moge
sie przyzwyczaic, że tu wszedzie daleko... Kosztów utrzymania
dokładnych Ci nie podam, bo nie mam głowy do takich rzeczy, ale
szmbo, prąd, gaz, wywóz smieci i ochrona to około: 600 zł. Ja licząc
koszty zamieszkania tutaj nie doliczyłam kosztów dojazdu do pracy i
to był bład w zalezności od srodka transportu to około od 250 do
400. Ceny chyba nie negocjowalismy, mieli i tak nizszą niz pozostali
developerzy z okolicy. Jak do podanych kwot dolicze kredyt na
mieszkanie, to wyglada to okropnie i to mnie też strasznie dołuje,
ale dla kogos innego może to byc pryszcz nie wydatek. Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: o ZTM
Oj dla mnie możesz się przewrócić . Czekam, podobnie jak sąsiedzi
na to połączenie jak na zbawienie. Koszty dojazdu do pracy zmaleją
ok. 50%, skończą się kłopoty z powrotem po drugiej zmianie a i w
czasie wolnym rozrywki kulturalne staną się dostępne. Oby tylko
Burmistrz dotrzymał słowa. Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: o ZTM
> Koszty dojazdu do pracy zmaleją ok. 50%, skończą się kłopoty
> z powrotem po drugiej zmianie a i w czasie wolnym rozrywki
> kulturalne staną się dostępne.

Ile to będzie kosztować i kto za to zapłaci?

Niestety, nie mam najmniejszych nadziei, że ktoś na poważnie się nad
tym zastanowi. Opinia publiczna nie kieruje się chłodną kalkulacją
ekonomiczną, tylko emocjami. Perspektywa niezaprzeczalnych korzyści
z ZTM-u jest tak kusząca, że każdy, kto pyta o koszty (bezpośrednie
i ukryte) jest traktowany, jak natrętna mucha, która burzy sielankę.

Radzyminiak.pl niestety pełni rolę starego zgreda, który przestrzega
przed próchnicą dziecko opychające się cukierkami.

De facto nie ma na tym forum poważnej dyskusji o tym, czy warto
zainwestować w ZTM. To znaczy nie ma dyskusji o tym: ile to będzie
nas kosztować, jakim dysponujemy budżetem, jak bardzo potrzeba
transportu ZTM jest pilna na tle innych (kanalizacja, chodniki,
oświetlenie, asfalt, parking w centrum, ...) Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: bus pas w Warszawie
Tarchomin - projektant tego osiedla zaprojektował więcej dróg w tym trasę mostu
północnego. Poza tym Modlińska jest właśnie poszerzana.

Trasa WZ - tutaj bus pas jest wspólny dla tramwajów i autobusów. Ten most ma
znaczenie raczej lokalne. Pamiętaj, że w planach jest most Krasińskiego i
obwodnica Pragi.

Trasa Łazienkowska - to mała obwodnica centrum. Na tej drodze nie powinno być
BUS PASÓW. Zobacz jak one są namalowane? Projektant tej trasy przewidział pasy
skrajna jako zjazdówki, dojazdówki do bocznych ulic.

Parkingi - ależ ja nie jestem przeciwnikiem płatnego parkowania. Właściciel może
robić ze swoją własnością co zechce. Sam płacę za swój parking koło pracy ponad
100 PLN za miesiąc. To jest mój koszt dojazdu do pracy. Wolę go ponieść niż
codziennie szukać miejsca na chodniku i ryzykować utarczki ze strażą miejską. Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Likwidacja limitów płacowych dla rencistów
To idź do pracy za 200 PLN miesięcznie. Pójdziesz? Pomyśl jeszcze, że jesteś osobą na wózku, która ma naprawdę problem, żeby gdzieś dojechać.
Moja znajoma (na wózku) kilka razy odmówiła pracy, bo wychodziła na minus! Nie może pracować w pełnym wymiarze godzin, więc pensja jaką jej oferowano była bardzo niska. Jednocześnie musiałaby oddać rentę. Do tego po doliczeniu kosztów dojazdu do pracy (i wszystkich innych) wyszłoby jej, że miesięcznie na życie miałaby mniej, niż gdyby była na rencie.
Pójdziesz do takiej pracy?
Ja wiem, że jak ma się 20 lat i g*wno wie o życiu, to świat się wydaje czarno-biały (pracuje - dobrze, nie pracuje - złodziej), ale za jakiś czas pojmiesz, że wcale tak nie jest.
Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: samochod na polskich numerach a hol.prawo jazdy
zasada jest banalna,mieszkasz,pracujesz w NL dluzej niz 3 m-ce?Masz miec tu meldune,prawko i
blachy.Ci co na polskich jezdza to jezdza,nie sa tu meldowani i sa dwa razy w tyg w PL.Mieszkasz
tu,pracujesz tu,rejestruj auto tu,niby drozej ale latwiej w razie klopotow,bez zbednej biurokracji(ktora
kosztuje).Poza tym odliczysz sobie koszt dojazdu do pracy od podatku.pozdr. Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: pytanie odnosnie busow!!!
saraanna napisała:

> Najtanszy jest bilet miesieczny.
> Natomiast spytaj pracodawce czy zwroci ci koszty przejazdu-jezeli praca
> jest legalna to musi,jezeli na sofinummer to rowniez.

Pracodawca nie jest z definicji zobligowany zwracac kosztow dojazdu do pracy!

Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: o zgrozo..
To zalezy na jakich warunkach jestes w Norwegii. Jesli masz status
pendlera to mozesz odliczyc koszty podrozy do Polski, koszty
wynajecia mieszkania itp. Jesli jestes na stale to mozesz odliczyc
10%, a koszty dojazdow do pracy w Norwegii chyba mozesz nadal
odliczac, jesli przekraczaj limit.
Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: potrzebuje pomocy - niewielkiej, ale potrzebuje
no nie wiedzialem ze sie az tak pogorszylo
kobieta z Polski - zona Niemca - ktory SQurwiel sie zmyl dostaje w Bayern
na siebie i na dwojke dzieci - zalozylem ze jedno w wieku przedszkolnym a
drugie szkolnym - niestety razem z Kindergeld 632,00 Euro
do tego oplacone mieszkanie w Bayern nastepne 700 Euro
plus oplaty nastepne 100 Euro na moje krzywe oko
razem bardzo slabe 1432 Euro
no to przeciez absolutny kryzys jej z kieszeni wystaje
liczac na oko odpowiada to zarobkowi miesiecznemu 2.800 Euro Brutto
- bo Sozialhilfeempfanger nie ma kosztow dojazdu do pracy
(samochod utrzymanie i benzyna).
Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: od czego zacząć...?
widzisz ja ostatnio znalazlam prace w biurze zaproponowano mi na poczatek 7 f
za godz. - ale tylko 20 godz tyg. co dalo mi 140 f na tydzien - a jeden dzien w
przedszkolu kosztuje 31 f za caly dzien lub za polowe 18 f wiec gdybym dziecko
zostawiala tylko na polowe dnia czyli na 5 godz. to koszt za przedszkole
wyniosl by 72 f + koszty dojazdu do pracy + koszty dodatkowe w przedszkolu to
daloby ok. 90 -100 f za tydz wiec za tydz. pracy dostalabym 40-50 f brutto
odejmij od tego podatek = praca nieoplacalna -moj maz i drugie dziecko
cierpialoby na tym bardziej niz te 40 f - wybralam siedzenie w domu.
Ale praca mojego meza jest wazniejsza bo to on zarabia na nas glownie wiec
zrezygnowalam.
Poza tym jesli chcesz podsylam kilka linkow gdzie mozesz bez posrednika znalezc
mieszkanie w internecie. Sa to ogloszenia prywatne.
Ale to co napisala wyspowamatka -zgadzam sie z nia calkowicie. Inaczej wyglada
teoria inaczej zycie tutaj - nie jest zle ale bosko czasmi tez nie...
Co do szczepien wez tak jak radzila wyspowamatka ksiazeczke dziecka - u mnie
skserowali sobie ja w przychodni i porownali za szczepieniami tutejszymi i
dodatkowo doszczepili dzieci.
www.houseladder.co.uk/SearchEngine/PropertyToLetSearch.aspx
homesweethome.co.uk/page/tenants/index Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Dostałam pracę :) co to są umbrella companies?
Maz tak pracuje i korzysta z umbrella companies. Ostatnio giant. To
nei jest tak ze odliczysz sobie 100% kosztow dojazdu do pracy, bo to
nie calkiem legalne. Wszystko zalezy jak sprytnych i dobrych maja
ksiegowych. Tak w skrocie zapytaj ile procent z kwoty brutto twojej
powiedzmy tygodniowki dostaniesz. Jesli 75% calkiem niezle. ale
rzeczywistosc jest taka ze zazwyczaj gdzies pomiedzy 56% do 60%.
Aha, oplaty m-czne dla U.C. to zazyczaj nie wiecej niz £30 pare
funtow- m-c. U.C. jest mnostwo na rynku, wiele dziala na pograniczu
prawa i czesto IR ostrzega ze korzystanie z jakis luk ma sie w
kolejnym roku zakonczyc, jak to bylo niedawno z pseudopozyczkami..
Zapytaj z jakich korzystaja inni contractors w tej firmie. Kogo
polecaja.
Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: umbella czy pay as tou earn
nikt tu na kontraktach nie pracowal?

ja nie placuje na kontrakcie, ale u mnie w biurze jest kilka takich osob...
korzytsja oni wlasnie z umbrella company, to taki jakby posrednik...oni im
wyplacaja place i sa tez ksiegowymi, za jakas tam prowizje od ich stawki co
placi pracodawca...

co do odliczen, to moga sobie odliczac koszty dojazdu do pracy benzyna, pociag
itp... to tego moga sobie vat odliczyc od rzeczy potrezbnych do pracy, np jako
ze my w it pracujemy to moj kumpel kupil ostatnio laptopa i dostal caly zwrot...

chlopacy sobie wogole to bardziej chwala niz praca normalna, bo im finansowo
lepiej wychodzi... warto tez dodac ze jak sie pracuje przez umbrella company to
nie ma sie zadnych platnych bank holidays czy wakacji... Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Wsparcie po przeniesieniu (?)
Do 2008r. był miesięczny dodatek 2000, 00 PLN brutto przez rok, ale od roku 2009 już go nie ma.W końcu ubiegłego roku osoby przechodzące z WMP do miejscowości oddalonej o 55-70 km dostały z rezerw finansowych dyrektora CRB awanse 250,00 PLN brutto. To była jakby kompensata za koszty dojazdu do pracy.Takie rozwiązanie zależy wyłącznie od możliwości oddziału czy jednostki poza oddziałowej i od podejścia dyrekcji.
Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Holenderskie Biura Pracy
easttech praca dla elektryków w Holandii
PRACA DLA ELEKTROMONTERÓW
W HOLANDII
EASTTECH zatrudnia polskich fachowców w zakresie ELEKTROTECHNIKI

POSZUKUJEMY:

ELEKTROMONTERÓW
do pracy:
- przy montażu szaf sterowniczych i rozdzielczych
- przy montażu sieci elektrycznych
- przy montażu instalacji na statkach
- w przemyśle i automatyzacji

Wymagana komunikatywna znajomość języka angielskiego lub niemieckiego

Zapraszamy!

ZAPEWNIAMY:
Pomoc koordynatora mówiacego w j. polskim, zakwaterowanie,
ubezpieczenie,
prawo do urlopu płatnego, chorobowe, narzędzia, zwrot kosztów
dojazdu do pracy.

Więcej informacji uzyskasz dzwoniąc pod nasz numer:
(0031)-499-320-753
lub kontaktując się z nami emailowo:
L.burlinska@easttech.nl
m.janikowska@easttech.nl
www.easttech.pl
fax: (0031)-499-373864
Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: praca dla elektryka stoczniowego
praca dla elektryka stoczniowego
PRACA W HOLANDII
EASTTECH specjalizuje się w pośrednictwie pracy dla polskich
fachowców w zakresie zawodów technicznych.


ELKTROMONTERÓW Z DOŚWIADCZENIEM
W PRZEMYŚLE STOCZNIOWYM:
budowa nowych statków, remonty i przebudowy, montaż silników i
urządzeń.

Wymagana komunikatywna znajomość języka angielskiego lub
niemieckiego.

ZAPEWNIAMY:
Pomoc koordynatora mówiącego w j. polskim, zakwaterowanie,
ubezpieczenie, narzędzia, zwrot kosztów dojazdu do pracy.


Więcej informacji uzyskasz dzwoniąc pod nasz numer:
(0031)-499-320-753
lub kontaktując sie z nami emailowo:
i.berlinska@easttech.nl
m.janikowska@easttech.nl
www.easttech.pl
fax: (0031)-499-373864


Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: PRACA W HOLANDII (okolice Utrechtu)
PRACA DLA ELEKTROMONTERÓW
W HOLANDII
EASTTECH zatrudnia polskich fachowców w zakresie ELEKTROTECHNIKI

POSZUKUJEMY:

ELEKTROMONTERÓW
do pracy:
- przy montażu szaf sterowniczych i rozdzielczych
- przy montażu sieci elektrycznych
- przy montażu instalacji na statkach
- w przemyśle i automatyzacji

Wymagana komunikatywna znajomość języka angielskiego lub niemieckiego

Zapraszamy!

ZAPEWNIAMY:
Pomoc koordynatora mówiacego w j. polskim, zakwaterowanie,
ubezpieczenie,
prawo do urlopu płatnego, chorobowe, narzędzia, zwrot kosztów
dojazdu do pracy.

Więcej informacji uzyskasz dzwoniąc pod nasz numer:
(0031)-499-320-753
lub kontaktując się z nami emailowo:
L.burlinska@easttech.nl
m.janikowska@easttech.nl
www.easttech.pl
fax: (0031)-499-373864

Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: EASTTECH PRACA DLA ELEKTRYKÓW W HOLANDII
EASTTECH PRACA DLA ELEKTRYKÓW W HOLANDII
PRACA DLA ELEKTROMONTERÓW
W HOLANDII
EASTTECH zatrudnia polskich fachowców w zakresie ELEKTROTECHNIKI

POSZUKUJEMY:

ELEKTROMONTERÓW
do pracy:
- przy montażu szaf sterowniczych i rozdzielczych
- przy montażu sieci elektrycznych
- przy montażu instalacji na statkach
- w przemyśle i automatyzacji

Wymagana komunikatywna znajomość języka angielskiego lub niemieckiego

Zapraszamy!

ZAPEWNIAMY:
Pomoc koordynatora mówiacego w j. polskim, zakwaterowanie,
ubezpieczenie,
prawo do urlopu płatnego, chorobowe, narzędzia, zwrot kosztów
dojazdu do pracy.

Więcej informacji uzyskasz dzwoniąc pod nasz numer:
(0031)-499-320-753
lub kontaktując się z nami emailowo:
L.burlinska@easttech.nl
m.janikowska@easttech.nl
www.easttech.pl
fax: (0031)-499-373864

Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Jak sytuacja się nie poprawi policjanci wyjdą n...
Jeśli sytuacja się nie poprawi, policjanci wyjd...
Ciekawe, który Policjant zarabia 1600 zł netto? Mam znajomego Policjanta tuż
po szkole i dostaje około 2000 zł.
Poza tym wszyscy mają płacone:
-trzynastki,
-mundurówkę,
-tzw.wczasy pod gruszą,
-zwrot kosztów dojazdów do pracy,
-ekwiwalent pieniężny za brak mieszkania,
-za malowanie mieszkania,
-100% pensji w przypadku zwolnienia lekarskiego, a do tego emerytura po 15
latach służby!
I to jest mało??? Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Ile mniej więcej zarabiacie?
doradca zawodowy-II letni staż-715złnetto w PUP
Pracuję w jednym z Powiatowych Urzędów Pracy w woj. łódzkim.
Mam ukończone studia wyższe(dzienne) i zarabiam 715 zł na rękę. Nie mam
zwracanych kosztów dojazdu do pracy (20 km) dziennie.
Myślę, że w końcu bezrobotni - Nas pracowników również zrozumieją, że nie
zarabiamy tam tysięcy złotych i nie siedzimy i nie spijamy tylko kawy.
Pozdrawiam. Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Ceny biletów: wzrosną dla pracujących, spadną d...
to jest sluszna decyzja
przeciez to nonsens,ze kupujac bilet miesieczny w rownowartosci dwudziestu paru
przejazdow,czyli codziennego dojazdu jednym autobusem do pracy mozna jezdzic do
woli przez 24 godziny.W czasach,kiedy ja jezdzilem komunikacja miejska,bilet
miesieczny stanowil rownowartosc 100-u przejazdow,i pomimo tego wszyscy moi
koledzy ze szkoly go mieli,poniewaz to sie oplacalo.
nie mozna tez zapominac o wygodzie,jaka daje poslugiwanie sie miesiecznym,a za
to tez sie powinno placic
poza tym i to jest wg mnie argument rownie wazki zryczaltowne koszty uzyskania
przychodu dla kazdego pracownika wynosza w tym roku 102 zl z groszami.Sume te
odejmuje sie od dochodu przed opodatkowaniem,a jest z zalozenia przeznaczona
wlasnie na pokrycie kosztow dojazdu do pracy,w przypadku koniecznosci dojazdow
do pracy poza miejscowosc ,w ktorej sie mieszka te zryczltowane koszty rosna ,a
co za tym idzie zwieksza sie suma do odpisu od podstawy opodatkowania.
W zwiazku z tym,placac za bilet miesieczny te szescdziesiat pare zl,a odpisujac
sobie ponad 100 kazdy Polak jezdzacy komunikacja jest 4 dychy do przodu
miesiecznie(czyli ok 8 zlotych w podatkach),mnozac to przez 12 otrzymujemy
ladna sumke 100 zlotych rocznie ,ktore kazdy zaoszczedza ,a ktore nie wplyna do
budzetu panstwa,czy miasta
a na utrzymanie komunikacji trzeba zabierac pieniazki z podatkow
w zwiazku z tym bilety powinny zdrozec wlasnie do sumy 102 zl
a ja i tak na benzyne wydaje duzo wiecej niz te 100 zlotych,tak ze i tak nikogo
nie bede podsiadal w autobusie
Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: kobieta stoi, pan siedzi - w autobusie, w tramwaju
Ale ma tę odporność, która pozwala jej przebijać się między innymi samochodami,
wysłuchiwać bluzgania kierowców , ponosić koszty utrzymania samochodzika i bać
się, że go ukradną?

Ma taką odporność. Coś grzeba było wybrać.
Wybrałam wyższe koszty dojazdu do pracy, by dojechać. Stać w zatłoczonym
autobusie, być popychaną nie mogę. Nie mogę też znosić widoku przygladających
się mej lasce lub odwracających od niej wzrok młodych ludzi.
Coś za coś. Zrezygnowałam z podróży tańszym środkiem komunikacji na rzecz
wygody, bo to wybó zdrowia i możliwości pracy
Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Do Blachowni tylko PKS-em
gratuluję burmistrza ludzie miasto jest dla mieszkańców a nie mieszkańcy dla miasta .Koszty dojazdu do pracy wzrosną dwa razy. Może burmistrz zorganizuje dofinsawanie do biletów a może lepiej niech sam wozi ludzi do miasta będzie taniej napewno.
Proponuję pikietę pod urzędem niech burmistrz zobaczy czy ludzie są zadowoleni z rozwiązania Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Ile mniej więcej zarabiacie? -piszcie sumy i gdzie
Ile mniej więcej zarabiacie? -piszcie sumy i gdzie
Pracuję w jednym z Powiatowych Urzędów Pracy.
Mam ukończone studia wyższe(dzienne) i zarabiam 715 zł na rękę. Nie mam
zwracanych kosztów dojazdu do pracy (20 km) dziennie.
Myślę, że w końcu bezrobotni - Nas pracowników również zrozumieją, że nie
zarabiamy tam tysięcy złotych i nie siedzimy i nie spijamy tylko kawy.
Pozdrawiam.
Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Ile mniej więcej zarabiacie? -piszcie sumy i gdzie
otoidzieon napisał:

> Pracuję w jednym z Powiatowych Urzędów Pracy.
> Mam ukończone studia wyższe(dzienne) i zarabiam 715 zł na rękę. Nie mam
> zwracanych kosztów dojazdu do pracy (20 km) dziennie.
> Myślę, że w końcu bezrobotni - Nas pracowników również zrozumieją, że nie
> zarabiamy tam tysięcy złotych i nie siedzimy i nie spijamy tylko kawy.
> Pozdrawiam.

Proszę Was o swoje wypowiedzi. Myślę, że ciekawi to wiele osób.
Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Strajk komunikacji na Śląsku
Jestem wściekła o jakich niedogodnościach mowa? To bardzo
delikatnie powiedziane! Nie mam prawa jazdy i samochodu może
ktoś mi wyjaśni jak mam się dostać do pracy do odległego o 25 km
miasta normalny dojazd to 3 przesiadki a dziś... nikt mi nie
zwróci kosztów dojazdu, zakład pracy nie udzieli mi w tzw.
gorącym okresie urlopu ( a właściwie dlaczego mam marnować swój
urlop?) Nikogo nic nie obchodzi - podobno to wszystko dla mojego
dobra / długo już żyję i przeżyłam wiele strajków komunikacji
ale nie pamiętam żebym kiedykolwiek potem odczuła poprawę Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Zielone światło dla sprawnej komunikacji
Zielone światło dla sprawnej komunikacji
Ciekawa jestem czy ktoś wyliczył jak będą sie kształtować ceny takowej karty i
o ile wrosną koszty dojazdu do pracy dajmy na to z miast ościennych
do "stolycy". Bo chyba trzeba pamiętać o tym, że w pierwszej kolejności musimy
dojechac do przedmieść Katowic (koszt benzyny, ropy, gazu), zostawić auto na
parkingu (opłata parkinkgowa) wsiąść w "cudownie nowy" autobus, tramwaj i
wciskając wszędzie ową cudowną magiczną kartę chipową (ktora też zapewne
miesiecznie będzie kosztować w granicach biletu miesięcznego sieciowego albo i
więcej)dostać się do "roboty". Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Rozkład jazdy pociągów? A po co!
jeżdżą Ci bogaci, którzy uważają się za ekologów.

poważnie mówiąc, to komunikacja publiczna już dawno przestała być ciekawszą
alternatywą... dlaczego? proszę bardzo - dlatego :

1. wygoda podróży - trudno to wycenić, ale ktoś kto jeszcze ma węch, latem może
nie wytrzymać wraz z towarzyszami podróży

2. punktualność - generalnie nie najgorzej, ale na 100% polegać nie można, z PKP
- tragedia

3. koszta - tu jest najciekawiej... z racji braku ujednoliconego biletu na
transport w zakresie całej aglomeracji, koszty dojazdu do pracy w zależności od
koniecznych przesiadek bądź rodzaju środków transportu i co za tym idzie
konieczności posiadania nawet kilku biletów miesięcznych mogą przekraczać koszt
dojazdu własnym samochodem

4. czas - jak ktoś pracuje, to najlepiej wie ile kosztuje godzina jego czasu

wyliczenie dla mojej rodzinki :

linia katowice-sosnowiec-katowice, 14km w jedną stronę, autem : 15 minut max, z
racji LPG - koszt : 28km*20PLN/100km = 5,6 PLN dziennie -> 112zł na miesiąc za
dwie osoby dojeżdżające

autobus :
2 linie w jedną stronę , 1 przesiadka + przejście między przystankami, od 55
minut do 1h15m w zależności od wyboru linii w JEDNĄ STRONĘ, koszt biletu
miesięcznego : 104zł * 2 osoby = 208 zł.

komentarz : chyba nie trzeba... Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: "Solidarność" grozi strajkiem w kopalni Budryk
Solidaruchy precz z kopalń!!!
W artykule napisano:"Jak mówi, rocznie każdy pracownik Budryka otrzymuje
średnio 10 tys. zł świadczeń poza pensją, m.in. bony, zwrot kosztów dojazdów do
pracy."

Czyli 10000:12=833,33zł/m-c
jest to kwota od której nie płaci się żadnych podatków a nawet nie umieszcza się
jej w tzw. PIT-ach.
Teraz dopiero ci dzielni działcze zaczną się objadać golonkami i obżerać piwem
na tzw. "GWARKACH" czyli karczmach piwnych; to też przeważnie na koszt
podatnika.
W okolicach św. Barbórki po kilku zdrowaśkach w kościele udadzą się z
księżulkami na tzw. akademie, tam znowu żarcie i chlanie gorzały.
W przerwach dyrektorzy wraz księżulkami udadzą się pod pomnik św. Barbórki
oddazą jej pokłony co oczywiście utrwalą na licznych fotkach, tak aby ci
dołowi górnicy widzieli jak oni się troszczą o ich dobro i bezpieczenstwo.
Te wszystkie egzorcyzmy też oczywiście na koszt podatnika. Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Bitron...zastraszanie pracowników
Ja również pracuje w Bitronie. To nie prawda co pisze "Niewolnik". Kiedy się
komuś nie chce pracować, to najlepiej narzekać na kadrę kierowniczą. LUDZIE,
cieszcie się, że macie dobrą pracę, w miarę normalnie płatną, że przychodząc w
sobotę lub w niedzielę do pracy płacą wam nadgodziny zgodnie z regulaminem
pracy. Obecie jest wiele ludzi, którzy pracując cały miesiąc zarabiają 500 zł,
są zmuszani do robienia nadgodzin, za które nikt im nie płaci dodatkowych
pieniędzy. Ja pracowałam w ten sposób i wiem, co to znaczy. Na dodatek prawie
połowę mojej pensji musiałam przeznaczyć na koszty dojazdu do pracy.
Opamiętajcie się i nie wypisujcie głupot, BO TO NIEPRAWDA, W BITRONIE PRACUJE
SIĘ NORMALNIE. Jeszcze jedno, po co wam ta Solidarność, nic nie pomoże, a
napewno zaszkodzi, już wiadomo, że nie będzie wcześniej przewidzianej premii
wakacyjnej, właśnie tyle dzięki związkom zawodowym. Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Szybka kolej połączy Tychy, Katowice i Sosnowiec
Jeszcze nic nie powstało, a już nam zazdroszczą-popatrzcie na komentarze :)

Teraz wazne bedzie zintegrowanie wszystkich przewoznikow(KZK, MZK T, PKP, nowy
SKM) pod jednym wspolnym biletem.


Wlasnie takze dlatego w wyborach glosowalem na Pierzchale, ktore podaje, ze:

""Powód dla którego chcę zostać Parlamentarzystą:
chcę by państwo prowadziło spójną politykę dotyczącą komunikacji, zwłaszcza
zbiorowej i publicznej - to jeden z najtańszych sposobów ograniczenia bezrobocia

Najważniejszy cel polityczny:
sprawna, tania, bezpieczna i zintegrowana komunikacja

Największy sukces:
wprowadzenie wspólnego biletu Autobus-Tramwaj-Pociąg (ATP) w aglomeracji
śląskiej, przez co koszty dojazdu do pracy spadły o 50%

Największe marzenie:
Przywrócenie tego biletu i wprowadzenie go w innych aglomeracjach w Polsce""
Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Bezpieczeństwo wg. Lubawskiego !!!
Dzielnicowy nie zasili szeregów bezrobotnych!
Basiu996, jak kłamiesz to kłam szczerze!
Umowa pomiędzy Miastem Kielce, a KWP Kielce nie dotyczy dzielnicowych!
Dotyczy ona "utrzymania dodatkowych etatów w rewirach dzielnicowyh" czyli tzw.
"rewirowych".
Umowa jest tak skonstruowana, że wygasa bodajże w sierpniu tego roku i nie
można jej już przedłużyć, bo zabraniają tego przepisy jakiejś ustawy lub
rozporządzenia.
"Rewirowi" nie wylatują z pracy, ale przechodzą na utrzymanie KWP Kielce.
Miasto może zawrzeć nową umowę z KWP, ale na utrzymanie NOWYCH(!!!),
dodatkowych etatów "rewirowych".
Z uwagi na fakt, że taki "rewirowy" opłacany przez Miasto, korzysta z wszelkich
uprawnień policjanta (awanse, mundurówka, pokrycie kosztów dojazdu do pracy
(jeżeli jest z poza Kielc)i inne branżowe przywileje) to utzymanie jego jest
zdecydowanie droższe niż strażnika miejskiego.
Czy Twój umysł ogarnął ten wywód?

PS.
Co widać przez okienko w twojej firmie?
Kasztany?
"Nidę"
Seminarium? Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Newsletter DŚ 1
Złotoryjskie kabriolety
Złotoryjskie kabriolety

Wielkie nadzieje mieszkańców powiatu złotoryjskiego wzbudza inwestycja
niemieckiej firmy motoryzacyjnej Kuehnl. Powiat złotoryjski należy do
najbardziej dotkniętych bezrobociem na Dolnym Śląsku - jego stopa oscyluje
wokół 30 proc.


Spółka, która nabyła grunty należące do Legnickiej Specjalnej Strefy
Ekonomicznej produkować ma elementy nadwozia kabrioletów mercedesa, porsche,
ferrari, volkswagena i opla. Powstanie fabryki kosztować będzie blisko 3 mln
zł, a zatrudnienie znajdzie w niej przynajmniej 60 osób. Rozpoczęcie
działalności nastąpi na początku 2006 r.


Inwestor wybrał Złotoryje ze względu na szczególnie dogodne warunki
inwestowania. Oprócz ulg związanych z przedsięwzięciem realizowanym w strefie
swoje dołożyło też miasto (budowa drogi, zwolnienie z podatku od nieruchomości)
i powiat (zamierza dofinansować powstanie każdego miejsca pracy). Szczególne
znaczenie dla gmin wchodzących w skład powiatu ma inna propozycja starostwa:
zamierza ono refinansować koszty dojazdu do pracy w spółce zatrudnionym spoza
Złotoryi. To znakomita wiadomość dla mieszkańców Świerzawy i Wojcieszowa, gdzie
bezrobocie jest dramatycznie wysokie.


(mal)

"Nowiny Jeleniogórskie" Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Remont Grunwaldu najpóźniej z początkiem marca
svarte_sjel napisał:

> proponuję
> zobaczyć jaki odsetek ludzi przyjeżdżających blaszanką do pracy zdecydowanie
> stacjonarnej ma w niej zapełniony komplet miejsc.

W moim przypadku (a jeżdżę z małżonką i synkiem) koszt dojazdu do pracy (10 km)
wynosi ok. 3 zł (ponoszę tylko koszty paliwa) i ok. 45 minut wraz z
dostarczeniem dziecka do babci. W przypadku korzystania z komunikacji zbiorowej
- 6-10 zł, 2 km piechotą oraz jakieś 2 godziny "w plecy". Opłaca się nawet
wtedy, gdy jadę sam, bezpośrednio do pracy.

Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: NOWY WIELOLETNI PLAN INWESTYCYJNY MIASTA
martouf napisał:

> Poza obwodnicami, które mają przejąć tranzyt należy ZMUSIĆ użytkowników aut
aby
>
> przesiedli się do szerokorozumianej KZ, zostawiając auta pod domem/w garażu!
> Szybkiej, niezawodnej, konkurencyjnej do samochodów.
Masz w 100% rację, ale ta KZ musi być konkurencyjną alternatywą dla samochodu,
a teraz niekoniecznie tak jest. Jeśli teraz przejazd samochodem z miejsca X do
Y zajmuje mi np. 10-15 minut, a pokonanie tego samego odcinka KZ przynajmniej
45 minut (bo muszę np. 2 się przesiąść, czekać po drodze np. 15 minut na
tramwaj/autobus) to mając wybór pojadę samochodem (tym bardziej jeśli np.
miesięczny koszt dojazdu do pracy samochodem będzie zbliżony do ceny biletu na
KZ). Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Nie skreślajmy samochodów
Dalej swoje
Zrozum jedno. Ja mam samochód, bo mi jest potrzebny. Dojazdy do pracy to tylko "dodatek". Tak więc nie ma sensu wrzucać w nie kosztów np. ubezpieczenia, bo ja i tak muszę je ponieść niezależnie od tego, czy co rano wsiadam w tramwaj czy w auto. Tak więc koszt dojazdu do pracy to w moim wypadku koszt dodatkowy, z którego mogę zrezygnować.
Po prostu jeżeli będę jeździł tramwajem to za każdy kurs zapłacę dodatkowo 2 PLN dziennie, jeżeli autem to 1.5 PLN. OC, oleje itp. zapłacę tak czy siak.
Możemy to porównać do kosztów napełnienia dużej wanny. Nie dodajesz do nich ułamkowej części czynszu, ale wyliczasz sam koszt wody którą zużyjesz. Wanna stoi tak czy siak. Czynsz płacisz tak czy siak. Jedyne koszty jakie możesz zmieniać to woda.
Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Zostaw auto przed domem i walcz z korkami
przy dojazdach do pracy w większości wypadków wystarczy imienny miesięczny na 2
linie, za 48 zł. jest on remonto- i przesiadko-odporny, bo to bilet na całe
linie, obowiązujący również w autobusach zastępczych.

> Porównując koszty:
> jedniodniowa wycieczka -
> 18km * 8l/100*3,50PLN/l*2 = 4,41 * 2 = 8,82

tradycyjne wciskanie kitu ... jak to w niezbyt obiektywnej statystyce bywa.
koszt dojazdu do pracy to nie tylko spalone paliwo. dużo lepszym przybliżeniem
rzeczywistych kosztów jazdy samochodem, jest mimo wszystko stawka ryczałtowa:
0,8358x18 km = ok. 15 zł.

miesięcznie daje to ok 300 zł. różnica bardzo znacząca. fakt, komfort o wiele
wiele większy, prawie jak w intercity, jednakże z drobnym felerem mało
ekspresowej jazdy. coś za coś ... Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: kto zapłaci za rosnące koszty dojazdu do pracy ???
kto zapłaci za rosnące koszty dojazdu do pracy ???
proponuję Prezydentowi Wrocławia wystawić rosnące co m-c rachunki
za wydłużony czas dojazdów do pracy i do szkół, czas utracony i
koszty, w tym równiez w kz, dodatkowe 0,5 godz. dziennie x 400.000
osób x 23 dni x 20 zł brutto za godz.= 92.000.000 na miesiąc Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Szykują protest w Toyocie
zarabiam 830 zł na rękę w tajwańskiej firmie...
Koszt dojazdu do pracy 150 złotych, wynajem pokoju 350 złotych/miesięcznie -
praca 9-10 godzin dziennie, I co Wy na to ? .... wegetacja vs. życie ?? Już
niedługo pojawi się w księgarniach książka "Jak Polak w ojczyżnie swojej stał
się globalnym wyrobnikiem-niewolnikiem" ... czekamy na autora ...

Do czary goryczy dołoże hasło jednego z kandydatów w wyborach samorządowych:

"Wrocław miastem równych szans" :-))))))

Pozdrawiam dysktujących,

Bechemocik Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Codziennie rano na Krzywoustego ogromne korki
No niestety - korki rosną z roku na rok i nowe drogi tylko powodują,
że nie jest tak źle jak by mogło być ale i tak jest coraz gorzej.
Najlepiej to widać na ulicy Legnickiej. Jeszcze 5-6 lat temu korek
do centrum w "nieciekawe" dni zaczynał się przy pl. Strzegomskim,
później "urósł" do TGG a w zeszły piątek zaczynał się przy Magnolii.
A remontów w tej okolicy nie ma - w dodatku oddano Klecińską więc w
zasadzie niewiele się zmieniło na plus ;)

Ludzie wyprowadzają się za miasto i ponoszą tego konsekwencje w
postaci zwiększonych kosztów dojazdu do pracy i wzrostu czasu
dojazdu. Budowa autostrady przez centrum i tak by niczego nie
zmieniła bo nowe drogi tylko zachęcają do jazdy samochodem. Bez
sprawnej KZ w postaci nowych linii tramwajowych i tramwajów mających
zawsze zielone światło + ścieżek rowerowych - nie będzie lepiej
tylko z roku na rok będzie gorzej. W mikroskali pomogą budowy nowych
dróg, poszerzanie jezdni ale ogólnie i tak będzie gorzej. Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Żywot człowieka permanentnie zakorkowanego
liczyć, liczyc do końca
jeżeli zadamy sobie trud policzyć koszt domu/mieszkania + koszty
drugiego samochodu + koszty dojazdów do pracy/szkoły/kina/itp + cenę
czasu straconego w dojazdach (choćby po stawce minimalnej) na
przestrzeni ok. 10 lat - to wyjdzie nam wartość zgrubsza stała dla
80-metrowego mieszkania w centrum i dla 200-metrowego domu na
podwrocławskiej wsi.
wiem, spokój na wsi - bezcenne. decydując sie na mniejsze mieszkanie
w dobrym punkcie zostanie kasa na letni domek 50-70 km za miastem na
prawdziwej wsi czy pod prawdziwym lasem. Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Urząd Marszałkowski szuka oszczędności
Używanie samochodów prywatnycch do celów służbowych to typowe dorobienie do
pensyjki. Problem tylko umiejętnego rozliczenia delegacji. A ryczałt na miasto
to ukryty zwrot kosztów dojazdu do pracy. Panowie i Panie miłościwie nam
urzędujący, MPK, PKS, PKP i inni przewoźnicy zapraszają do skorzystania ze
swoich usług. Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: W nowym bloku na Błoniu zarwał się sufit
W nowym bloku na Błoniu zarwał się sufit
Tak samo miałem w nowym bloku w Bydgoszczy. Najpierw odpadły na klatce -
dobrze że niogo nie zabiło. Potem u sąsiadów a potem u nas - tak samo płatami.
Nie ważne jaki deweloper. Chcieliśmy iść do sądu - wygrana bez problemu ale
Poprawili wszystko na ich koszt, + malowanie na ich koszt + mieszkanie
zastępcze na ich koszt + koszty dojazdów do pracy na ich koszt. Odpadło po 2
latach. Zapewne fuszerka budowlana ? typowo - wciskali nam że zła technologia
itp.
a teraz najważniejsze: U WSZYSTKICH NA TEJ KLATCE MOGĄ ODPAŚĆ TYNKI -
popukajcie trzonkiem miotły, tylko żeby wam nie spadły.
U nas po koleji wymienili WSZYSTKIM na klatce sufity w CAŁYM mieszkaniu- de
facto to remont całego meszkania. Nie dajcie się zwieść że to tylko jeden pokój.
POWODZENIA W WALCE. Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Wojewoda śpi w urzędzie
no.morro napisał:

> Za co krytykujecie Wojewodę? Za to że śpi w pracy? Czy społeczeństwo to
> kosztuje więcej niż gdyby wydawało na benzynę w jego służbowym aucie gdyby
> jeździł codziennie na dystansie 120 km? Sama benzyna kosztowałoby pewnie
jakieś 500 zł miesięcznie czyli koszt mebli zaczyna się zwracać już po 6
miesiącach.

> Rozumiem że trwa "ogólnonarodowa" nagonka na PiS ale logiki można przy tym
> trochę zachować.

Po przeczytaniu Twojego postu widzę trzy mozliwości: albo jesteś zagorzałym
pisowcem i masz klapki na oczach, albo jesteś nierozumny i nie potrafisz
dostrzec sedna sprawy, albo udajesz. Żebyś lepiej zrozumiał, zastanów się , czy
jeżeli ktoś dojeżdża do pracy, to za służbowe, czy swoje-pywatne pieniądze. Czy
Tobie ktoś zwraca koszty dojazdu do pracy? Czy możesz sobie zrobić pokoik w
firmie, której pracujesz, żeby było taniej? Śmiem w to wątpić. Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Wojewoda śpi w urzędzie
Nie jestem PiS-owcem ale medialna nagonka na nich trwa non stop i chyba tylko
ostatni cymbał tego nie widzi.

Osoby na takich stanowiskach jak wojewodowie mają samochody służbowe z limitem
km do przejechania i nie jest mały limit. Mnie nikt nie zwraca kosztów dojazdu
do pracy ale wojewodzie by zwracano tak jak zwraca się np mojemu szefowi.
Dlatego dla mieszkańców kujawsko-pomorskiego postępowanie wojewody to oczywisty
zysk.

Więcej logiki to nie będziecie się dawać otumaniać dziennikarzom. Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Wojewoda śpi w urzędzie
no.morro napisał:

> Nie jestem PiS-owcem ale medialna nagonka na nich trwa non stop i chyba tylko
> ostatni cymbał tego nie widzi.
>
> Osoby na takich stanowiskach jak wojewodowie mają samochody służbowe z
limitem
> km do przejechania i nie jest mały limit. Mnie nikt nie zwraca kosztów
dojazdu
> do pracy ale wojewodzie by zwracano tak jak zwraca się np mojemu szefowi.
> Dlatego dla mieszkańców kujawsko-pomorskiego postępowanie wojewody to
> oczywisty zysk.Więcej logiki to nie będziecie się dawać otumaniać
dziennikarzom.

Myślę, że jesteś w błędzie pisząc, że wojewoda ma limit kilometrów. Otóż raczej
go nie ma. Nie ma równiez mieszkania służbowego. Nie wiem, gdzie widzisz zysk
dla mieszkańców naszego województwa. Ja tu widzę tylko i wyłącznie zysk w
kieszeni wojewody, bo lepiej urządzić sobie hotel w urzędzie za darmo niż
gdziekolwiek indziej za własne pieniądze. Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: W Tesco założyli związek zawodowy
Nieuk czy pasożyt?
Jarosław Porwich, nowy przewodniczący gorzowskiej "Solidarności":
"Jako przykład podaje firmę Moltech w Sulęcinie. - Warunki pracy i płacy są
karygodne. Często pracownik ponosi koszty przejazdu, "

Towarzysz związkowiec chyba nie wie o czym mówi. W ustawie o podatku dochodowym
jest jak byk mowa o kosztach uzyskania przychodu z tytułu umowy o pracę.
Wynoszą one w 2006 roku 102,25 zł miesięcznie, a w przypadku zamieszkania poza
miejscem wykonywania pracy 127,82 zł miesięcznie. O taką kwotę zmniejsza się
podstawę naliczania podatku dochodowego i to jest właśnie zwrot kosztów dojazdu
do pracy poniesionych przez pracownika. Więc czemu towarzysz związkowiec się
dziwi, że pracownicy je ponoszą?
Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Mamy telewizję!
Ludzie!!! alescie sie rozpisali... (nawet czytać wszystkiego sie nie chce....)


Czy to napawdę ważne jest jak sie nazywa i gdzie sie mieści TV???
Mam wrażenie ze tracicie mase energii na spory o niczym...

Ja chciałbym ogladać telewizje DOBRĄ - i to powinno być jej miernikiem - a nie
nazwa.... lub lokalizacja.

Te kilka miejsc pracy jakie wygeneruje TV i tak zostana obsadzoen
przez "swoich" ludzi, niezależnie gdzie będzie siedziba czy jaka będzie nazwa -
najwyżej dostana zwrot kosztów dojazdu do pracy... Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: opłaca się kupić lokal w kamienicy w Śródmieściu??
Zgodnie z obietnicą:
Czytając posty innych internautów myślę, że skutecznie Cię zniechęcili do tego
poddasza.
Kup gotowe mieszkanie na rynku wtórnym. Najtańsza dzielnica Podgórze i do pracy
blisko. Na pewno adaptacja będzie kosztować, ale nie aż tyle. Mniej więcej koszt
takiego mieszkania "pod klucz" to wydatek ok 200 tys. Jeżli mniej, to o tyle
jesteś wygrana. Czynsz z ogrzewaniem ok. 600 - 700 zł. To jest Kraków.
Dom na wsi:
Działka 10-12 ar x 1500-2000 zł. Dom 150 m2 parterowwy ( piętro o ok 1/3
drożej), niepodpiwniczony, bez "szaleństw", ale z dobrych materiałów 270- 300
tys. zł. Są projekty domów budowanych dwoma etapami(możliwość rozbudowy).
Będziecie musieli wziąść kredyt budowlany. Ze spłatą na 15 lat trzeba wydać
miesięcznie ok. 950 zł na każde 100 tys. zł kredytu. Dużo, ale nie powinn być
większych wachnięć w wysokości spłat.
Kupno domu na wsi 80- 130 tys. zł + koszty adaptacji. Ale to można już robić
mieszkając. Tylko człowiek ma dość szwędania się fachowców po chałupie
Dom piętrowy, 220 m2 dobrze ocieplony Podatek roczny od nieruchomości 180 zł.
Ogrzewanie co i wody do mycia m-cach XII -II 350zł miesięcznie za gaz. Śmieci 14
zł miesięcznie
Jak widzisz, taniej się żyje na wsi. Nawet doliczając koszty dojazdu do pracy,
wychodzi lekki zysk.
Jeden problem najważniejszy. Dziecko, htóre trzeba dowozić na zajęcia do szkoły,
kółka zainteresowąń, kina, teatru i Bóg raczy wiedzięć gdzie jeszcze.
Gdybyś miała jakieś pytania nie publiczne podam E-maila. Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: podziękowanie dla Zarządu Pruszkowa
jeżeli taka jest wasza opnia, to oczywiście z chęcią przekażę wam tresć listu -
tylko po co? Ja osobiście wszelkie petycje i kontakty z władzami miejskimi
uznałem za bezcelowe.
Uznałem także zasadność narzekań mojej zony na jakość i koszty dojazdu do pracy
(do Warszawy) i tam sie wyprowadzamy. Może to śmieszne, ale jednym z argumentów
do podjęcia takiej decyzji była wypowiedź na pruszkowski forum - w temacie
komunikacyjnym - jednego z "prawdziwych pruszkowiaków", aby ci którym tu się
nie podoba stąd się wynieśli. Ja mam taką możliwosć i się wynoszę. Życzę
wszelkiej pomyślności wszystkim normalnie myślącym mieszkańcom Pruszkowa -
mojego Pruszkowa Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Jaroslaw Olszak - nasz radny
Nie wiem dlaczego wszyscy nazywaja haracz dla KM dopłatą do biletu.
. Zapłacenie tego haraczu nic nie daje ani miastu ani mieszkańcom,
KM nie oferuje za te pieniadze zwiekszonej czestotliwosci jazdy
pociagow ani lepszych standardow na liniach obslugujacych Pruszków.
Nie jestem przeciwny doplatom do biletów KM ale dlaczego mamy
wyrozniac pasarew tylko KM co z doplatami dla podrozujacych WNUKIEM
czy jak to sie tam zwie i PKS-em do Warszawy o WKD nie wspomne.
Kierowcom samochodów tez miasto powinno pokrywac część kosztów
dojazdów do pracy. W koncu mamy solidarne panstwo wiec solidaryzujmy
sie i wiszyskim dokładajmy po równo. Nie nazywajmy więc tego co chce
KM dopłatą do biletów lecz zwykłym wymuszeniem rozbujniczym na
miescie ktore wyboru nie ma i zaplacic musi za to żeby osbkurne
pociagi laskawie zabrały mieszkanców naszego miasta w podróż w cenie
biletu miejskiego aglomeracyjnego. No ale coz jaka aglomeracja takie
i srodki komunikacji miejskiej :P
Remont węzła Łopuszańskiej i Alej napewno zakłóci dojazd do
Warszawy, na szczeście do jest tyle tras dojazdowych że nie stworzy
to wiekszych problemów dla tych , którzy wiedzą jak jeździć. A jest
nadzieja że po zakonczeniu go przejazd z Pruszkaow do wawy bedzie
normalny czasowo. Nadziei na to że w KM bedzie normalnie nie mam
ponieważ firma budżetowa czyli państwowa u nas w kraju nie ma szans
na normalne funkcjonowanie.

Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Peryferie w ściekach, a rury puste
W przypadku podwarszawskiego domku "czynszem" stają sie koszty dojazdów do
pracy (kilkaset złotych miesięcznie na paliwo). Tu nie ma metra za 2.40pln :)A
jak ci się samochód zepsuje, to bujaj się PKS-em! Dojedziesz akurat jak twoi
koledzy kończą pracę i jadą do domu. I proszę bez naiwnych bajek o doskonałej
komunikacji podmiejskiej. To mit dla kretynów! Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Marszałek Mazowsza rozbija się służbowym samoch...
Gość portalu: Mar napisał(a):
> jeśli zgodnie z przepisami - to podróż z Płocka powinna trwać ok. 2,5
> godziny. Ciekawe jak jest naprawdę - no i może by się ktoś zaintersował tym?
> Np. Gazeta?

Jest tez watpliwosc podatkowa. Czy przypadkiem koszty dojazdu do pracy
pokrywane przez pracodawce (poza sytuacja podrozy sluzbowej ale codzienne
dojazdy to chyba nie podroz sluzbowa) nie powinny byc traktowane jako dochod
podatnika i odpowiednio opodatkowane? Ktos sie zna i moze potwierdzic lub
zaprzeczyc?
Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Jak złożyć skargę do PIP-y?
Jak złożyć skargę do PIP-y?
Właśnie zostałam zwolniona z pracy,gdzie miałam podpisaną umowę
zlecenie.Ogólnie uważam ,że zostałam wystawiona do wiatru i chcę złożyć
skargę do Państwowej Inspekcji Pracy-tylko że nie wiem jak się do tego zabrać.
I jeszcze jedno-czy będąc zatrudnioona na umowę zlecenie mój zleceniodawca
nie powinien zwrócić mi kosztów dojazdu do pracy, skoro wykonywałam ją w
miejscu wyznaczonym przez niego? Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Opolska lista płac
jestem w trakcie rozmowy o pracę w N jako pakowacz bądż operator, proszę o
szczerą radę co do zarobku i formy pracy.Czy to prawda że zwraca się
pracownikom koszty dojazdu do pracy bądż jest autobus odwożący ludzi z poza
Opola? BARDZO MI ZALEŻY NA WASZEJ OPINI !!! Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Pilnie zatrudnię 50-latka. Od zaraz
Pilnie zatrudnię 50-latka. Od zaraz
Ludzi pamiętajcie!!! PUP nas okrada! a właściwie to nie mówi całej
prawdy!!! Nawet nie zdajecie sobie sprawy z tego ile można kasy
wydusić z PUP-u. Np. Osoba pracująca mająca np. umowę na czas
określony, może dostać zwrot kosztów dojazdu do pracy!!! Czy ktoś o
tym wiedział??? Pewnie NIE, albo nieliczni.
Pytajcie się o wszystko w PUP!!! Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Szukam pracy i nic, i nic, i nic...
A wiesz jaką ma odpowiedzialnośc główny księgowy, a jaką pomoc księgowej??


Główny księgowy (dobry) to nie tylko praca 8 godzin dziennie, ale także
regularne uczestnictwo w spotkaniach - szkoleniach Stowarzyszenia Księgowych w
Polsce www.skwp.atlasnet.pl.
A pomoc odbebni swoje 8 godzin i może byków nawsadzać a i tak najważniejszy
jest podpis gł. księgowego.

Jak pisałam - dobrze jest znać swoją wartość, ale bez przesady.

A jak odpowiadają Ci (piszę to do autorki wątku) stawki warszawskie, to
przyjedź, zapraszamy, ciekawe czy będą Ci też odpowiadać warszawskie ceny
mieszkań, żarcia, ubrań, butów, biletów do kina i przede wszystkim warszawskie
odległości - co za tym idzie koszty dojazdu do pracy, z pracy, do sklepów, do
knajpy, do kina...

Nie ważne ile zarabiasz, ważne ile Ci w kieszeni zostaje.

Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: parkingi przed szpitalem
Nie martwił bym się o pracowników. Ci pracują i mają t/z koszty uzyskania
przychodu zwolnione z podatku (też koszty dojazdu do pracy). Za to "kowalski",
kiedy zachoruje mu dziecko wsiada natychmiast do swojego zdezelowanego opla
rocznik 1990 i grzeje do szpitala. A tam okazuje się, że zapomniał portfela
(jakby nie miał w tym momencie o czym myśleć). I co? Zostawić 5 letnie dziecko w
szpitalu bez opieki, czy szukać parkingu (o ile się nie mylę to najbliższy pod
"szubienicami") a potem "zapychać z chorym dzieciakiem na piechotę. Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Pętla autobusów przy Manhattanie
Chyba nie do końca się zrozumieliśmy :)
Porównujesz dwie zupełnie różne rzeczy. Oczywistym jest, że mając samochód nie
będziesz kupował biletów KM. Ja porównuję posiadanie samochodu z nieposiadaniem
samochodu. Ty porównujesz tylko koszty dojazdu do pracy odcinając od tego koszty
utrzymania samochodu. Idąc tym tropem koszt moich dojazdów do szkoły wynosi 0 zł
- i tak mam bilet miesięczny, żeby jeździć do dziewczyny, do centrum itp.

pozdr Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Rewolucja: Poznań chce sprywatyzować autobusy MPK
W Wielkiej Brytanii udało się
> Rząd brytyjski musiał
> przejmować i odkupywać sprzedane linie kolejowe, bo > prywatny przewoźnicy chcieli
> puszczać jeden pociąg na dzień ;-).
Bzdura. Ostatnio państwo przejęło obsługę 1 linii (East Coast Line) w kraju, bo
prywatnemu nie opłacało się płacić licencji. Wszystkie inne linie obsługiwane są
przez przewoźników prywatnych. Przejazd brytyjskim pociągiem jest atrakcją samą
w sobie po doświadczeniach z PKP. W czasie jazdy w pociągu jest ciszej niż w PKP
na stacji. Pociągi kursują na danym kierunku co stały odstęp czasu, na
najbardziej obciążonych liniach co kilka minut, a koleje są obciążone, bo
przewożą teraz najwięcej pasażerów w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat. Mimo
tych ogromnych zalet, to jak na taki bogaty kraj to kolej ma tu kilka wad. Brak
w zasadzie linii wysokich prędkości, dopiero ostatnio dociągnęli ją do Londynu
od tunelu pod La Manche, ale i tak należy pamiętać, że na wielu liniach pociągi
kursują ze średnią (z przystankami) prędkością stu kilkudziesięciu km/h. Drugą
wadą jest to, że koszt dojazdu do pracy koleją jest drogi jak na Europę, mimo
gęstego zaludnienia, ale to wynika z większych dotacji gdzie indziej. Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Darmowe przejazdy MPK w centrum Poznania?
Rozwiązania bezkolizyjne są poza tym w obszarach centralnych dysfunkcjonalne. W
efekcie końcowym nieznacznie poprawiają przepustowość, ale zwiększają ruch
zwiększając w konsekwencji korki doprowadzając do uprzedniego stanu równowagi,
tyle że po wydaniu znacznie większych pieniędzy. Dlatego gremialnie zrezygnowano
z tras przelotowych, bezkolizyjnych w centralnych obszarach miejskich. Zresztą
pojedź w Warszawie wzdłuż tamtejszego odpowiednika poznańskiej III ramy - korki
w wąskich gardłach nie do zlikwidowania, przejezdność w godzinach szczytu taka
sama jak na większości ulic (właśnie jechałem z południa na północny zachód
przez centrum a wracałem bezkolizyjnym ciągiem ciągnącego się korka - czas ten
sam), koszt budowy koszmarny, degeneracja nie tylko terenów ale i dzielnic
przylegających, a zysk komunikacyjny niemal żaden.

Pierwszym pytaniem jakie należałoby sobie w Twojej sytuacji postawić, to
dlaczego Twoje miejsce pracy jest poza centralnym obszarem miasta. Jeśli to
miejsce pracy w produckji to oczywiście uzasadniony naturalny trend. Ale jedną z
patologii Poznania (którą przed nami przeżył tuzin miast zachodniej Europy w
latach 70/80-tych), o których pisałem wcześniej jest lokowanie się typowo
biurowych miejsc pracy na obrzeżach, czyli fakt, iż znacząco wyższe koszty
dojazdów do pracy poza miasto niż do biurowca w centrum przez tabuny ludzi nie
stoją w żadnej relacji z cenami wynajmu biur. Tu nie tylko za granicą można
zerkać w poszukiwaniu inaczej funkcjonujących miast, ale i w Polsce są przykłady. Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Gapowiczów łowią w sieci
Gapowiczów łowią w sieci
Mój obecny koszt dojazdu do pracy (ok. 8 km)
- tramwajem: bilet 30 minutowy 3,60 zł
- samochodem: ok. 2 zł
RACHUNEK JEST PROSTY !!!
i mam nadzieję, że MPK straci na wprowadzonych podwyżkach.
Stanie się tak wtedy, kiedy ludziom pokończą się sieciówki kupione na rok po
starej cenie.
A swoją drogą najchętniej jeździłbym rowerem, gdyby to było bezpieczniejsze. Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Podrożeją bilety MPK
Z Rataj na Wildę i spowrotem.
1. Kilkuletni samochód
8km razy 3,3zł/litr razy 7 litrów na sto km daje 1,8zł. OC+AC raz na rok czyli
ok. 1800zł przez 365 daje 4,9 zł na dzień. Przegląd + naprawy 600zł na rok
daje ok. 1,6 zł na dzień. Czyli orientacyjny koszt dojazdu do pracy na jeden
dzień wynosi około 8,3zł.
2. Tramwaj
Aby przejechać z Rataj na Wildę (i spowrotem) nie zawsze wystarczy 1 bilet na
10 minut - więc na dzień trzeba będzie wydać średnio ok. 4zł. (Mozna kupić
liniówkę ale wtedy i tak płacę za przejazdy na innych liniach). Ponieważ
jeżdżę z żoną koszt wynosiłby 8 zł na dzień. Ponieważ możemy wyjechać około
pół godziny później i wracamy pół godziny wcześniej płacimy niani 4 zł mniej
za opiekę nad dzieckiem, zatem całkowity koszt MPK 12 zł/dzień.

Wybieramy samochód - nie stać nas na MPK :)

A dodatkowo PKP wychodzi drożej niz samochód przy wyjazdach do miasta
oddalonego o ponad 100km (na dwie osoby).

Pozdrawiam Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Inwestorzy przeliczyli się z polską tanią siłą ...
Widać, że nie jesteś w temacie. Otóż większość bezrobotnych jest bez prawa do
zasiłku.
Przy europejskich cenach nie można pracować za płacę z trzeciego świata, bo:
średni koszt dojazdu do pracy to ok. 150zł, czyli na rękę zostaje już nie 650
tylko 500 z tego wyżywienie min. 300, ubranie, środki czystości, opłata za
czynsz i okazuje się, że jesteś współczesnym niewolnikiem, który właściwie nie
może NIC za ciężką pracę. Nawet na piwo nie będzie nikogo stać.
Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Związkowcy z Polic chcą dymisji Siwca
Kryzys, tragedia, zwolnienia, upadłość... ale z tonącego okrętu jeszcze można coś niecoś uszczknąć... Np. ryczałty za używanie swojego samochodu "do celów służbowych". Najlepiej od razu za 300 km, wtedy wyjdzie całkiem fajna sumka, choćby zamiast brakującej premii. A samochód jak stanie o 7-ej na parkingu tak dopiero o 15-ej odjeżdża. I tak cały miesiąc. A forsa leci. W takim razie powinno się pozostałym 3000 pracowników dopłacić do kosztów dojazdu do pracy, czyż nie? Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Dlaczego ludzie wola isc na Zasilek niz do Pracy??
od nowego roku już nie 875 zł netto wynosi płaca minimalna a bodaj 900 z groszami. Większość przypadków odejścia z pracy przy tym poziomie "płacy" wynika z tego, że ludzie po prostu są w miejscu pracy traktowani jak śmieci, czochrani przez pracodawcę albo liczą skrupulatnie, że koszty dojazdu do pracy, ubrania potrzebnego w pracy, wyższe koszty jedzenia i wreszcie często konieczność opłacenia przedszkola powoduje, że ta żałosna płaca nijak się ma do kosztów utrzymania, które na bezrobociu są wielokrotnie niższe.
No i oczywiście bywają też niepoważni ludzie, którzy nie zastanawiają się za co będą za 25 lat żyć na "emeryturze". Inna rzecz, że za to, co odłożą z 875 zł to sobie tylko karton pod mostem mogą sfinansować. Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Sądowy spór o nakaz rozmów po niemiecku
a dlaczego nikt glośno nie powie, że pan MM był zanim go zwolniono na
zwolnieniu lekarskim, ponieważ potrzebował wolnego na remont dachu domu, który
kupil w pasewalku?
A dlaczego nikt glosno nie powie, ze pan MM pracujacw arvato doil niemiecki
urzad pracy o zwrot kosztow dojazdu do pracy w szczecinie z pasewalku gdzie
byl zameldowany.

moze to zamknie usta osobom, ktore bronia MM. wielka mi gwiazda wyrosla.
jesienia 2005 kiedy byl zatrudniany w arvato zdradzil kilku osobom, ze jest to
jego pierwsza praca w zyciu, a koles ma juz okolo 40stki.

no smieszne po prostu. a arvato call ceter jest dobrym i mowie, to jako jego
klient. a wlasciwie Microsoftu. Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Dekalog Emigranta
Przykro mi, ale bzdury piszesz. Wszyscy Polacy ktorych znam
osobiscie czy tez z przeprowadzanych wywiadow chca pracowac.
Oczywiscie, ze malo kto kto z Polakow jest na tyle glupi,
aby pracowac za zaplate de facto (po odliczeniu kosztow dojazdow
do pracy, lepszego ubrania itd.) nizsza niz socjal. Ale praktycznie
wszyscy (ponad 90%) chce pracowac. A socjal nie moze byc
nizszy, bo wtedy po pierwsze bezrobotni zaczeli by krasc
i rabowac, jak w XIX wiecznej Anglii, a takze nastapila by
recesja (jak w Nowej Zelandii), bo zmniejszyly by sie zakupy,
a wiec i popyt, ktory i tak jest obecnie zbyt maly, aby zapewnic
prace milionom bezrobotnych w USA, Kanadzie, UE czy Australii.
Bezrobocie to skutek za malego popytu na sile robocza, a nie lenistwa
ludzi, "zbyt wysokich" plac czy zasilkow... Jestes ofiara
propagandy oplacanej przez kapital, ktory krotkowzrocznie
jest za niskimi placami, zapominajac, ze niskie place i niskie zasilki
to niski popyt, a wiec i niskie zyski. Lenin mial jednak
racje: kapitalisci sami szykuja sznur, tyle ze sami sie
tez na nim, bez pomocy bolszewikow, powiesza... :(
pozdr. Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: $2.93.......
No to gratulujemy
I to juz koniec kosztow? To gratuluje. Ja dojezdzam do stacji kolejowej w jedna
strone 12 mil, pozniej przesiadam sie na pociag.Parking na stacji kosztuje mnie
miesiecznie 120 dolarow , bo nie jestem rezydentem miejscowosci z ktorej
jezdze. Bilet miesieczny kosztuje mnie 260 dolarow miesiecznie. Dalej subwayem
dygam 3 przystanki jeszcze, kupuje monthly pass.Licze sume kosztow dojazdu do
pracy na jakies 500 miesiecznie.To tak gwoli scislosci. Obnizka ceny paliwa
obnozila moje koszty dojazdu do pracy o jakies 5-10 miesiecznie. Paliwo to
drobne prykniecie w kosztach mych dojazdow.
Oczywiscie moglbym jechac prosto do pracy samochodem. To kosztowaloby mnie
jakies 500 miesiecznie za sam parking, plus benzyna do pracy jechalbym wtedy 3
godziny w jedna strone. Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Podatki w Rajchu
No wlasnie! Artur, wiec jakie podatki sie placi w tej grupie zarobkowej - 20%, 30%, 40%?
A moze macie liniowy tak jak w Rosji i Slowacji? Ktos mi kiedys mowil, ze Niemcy maja setki
roznych "odpisow" podatkowych, tzn. na dzieci, opieke nad chorymi rodzicami, a nawet mozna
"odpisywac" za koszt dojazdu do pracy wlaczywszy benzin (Euro 1,10 za liter!) Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Podatki w Rajchu
To wszystko sie zgadza.
Z dojatdami do pracy, to byl ostatnio troche mlyn. reformuja jak pokarani
losowo. np. wprowadzono doplaty do lekarza na miesiac chyba 10 EUR od lekarza,
ktorego odwidzasz. i co? teraz chca sie z tego wycofywac, jednym slowem mlyn.
ale nie o to chodzi,
Ja np. place podet obrotowy i dochodowy.
Kwartalnie obrotow, tzn. Odprowadzam do finansowego wliczony w rachunki MwSt.
rozliczajac z tym, ktory sam komus zaplacilem. Tutaj wale rachunki za benzyne,
material, komputery, czynsze i inne rachunki...blablabla
A po zakonczeniu roku wszystko jest sumowane i z netto jest obliczany podatek
dochodowy. jest on rozny, zaleznie w jakim przedziale zarobkow ladujesz.
Wstyd, ale sam nie wiem ile procentowo. kurde 10 lat mam ksiegowego i nich on
sie poci. ale nawet alimenty odciagam od podatkow. hehehe, jako obciazenia
wyjatkowe. hehehe


Gość portalu: gadula napisał(a):

> No wlasnie! Artur, wiec jakie podatki sie placi w tej grupie zarobkowej -
20%,
> 30%, 40%?
> A moze macie liniowy tak jak w Rosji i Slowacji? Ktos mi kiedys mowil, ze
Niemc
> y maja setki
> roznych "odpisow" podatkowych, tzn. na dzieci, opieke nad chorymi rodzicami,
a
> nawet mozna
> "odpisywac" za koszt dojazdu do pracy wlaczywszy benzin (Euro 1,10 za liter!)
Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Ciecia -35 mld euro tego jeszcze nie było.!!!
Ciecia -35 mld euro tego jeszcze nie było.!!!
Cięcia wydatków wyniosą 35 mld euro - gigantyczne oszczędności budżetowe.

Głównym zadaniem przyszłego rządu będzie oszczędzanie. Wskaźnik optymizmu
niemieckiej gospodarki osiągnął w tym miesiącu rekordowy poziom

Jak wynika z pierwszych informacji, planuje się zmniejszenie wydatków
budżetowych w roku przyszłym o 35 mld euro. Takiego pakietu oszczędnościowego
w powojennej historii Niemiec jeszcze nie było. Prócz likwidacji wielu odpisów
podatkowych (10 mld oszczędności), rząd zlikwiduje najprawdopodobniej dopłaty
do kosztów budowy domów mieszkalnych (8 mld), ograniczy ulgi na pokrycie
kosztów dojazdów do pracy (4 mld), wydatki na armię (2 mld), a także wydatki
na programy dla bezrobotnych (6 mld).
Kilka dni temu sześć niemieckich instytutów gospodarczych skorygowało w dół -
o 0,3 punktu procentowego, do poziomu 1,2, proc. - prognozy wzrostu
niemieckiej gospodarki w przyszłym roku. Jak wynika z wypowiedzi ekspertów,
nie ma powodów do wycofywania się z takich ocen. Niewiadomą jest nadal program
gospodarczy przyszłego rządu. Partnerzy koalicji ustalili jedynie, że nadszedł
czas na gigantyczne oszczędności budżetowe.
Piotr Jendroszczyk z Berlina Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: w Polsce mozna srednio wiecej zaoszczedzic
w Polsce mozna srednio wiecej zaoszczedzic
oczywiscie zyjac na takim samym poziomie co zmywaki w anglii, moj
kumpel niedawno wrocil stamtad a wiec przy sredniim przeciewtnym
zarobku zmywako 1000 funtow i poziomie zycia w england mw polsce
zaoszczedzisz wiecej zarabiajac w warszawie dosc niska jak na nia
stawke 2500 zl
a wiec porownajmy
anglia wynajem pokoju z 3 osobnikow w nim 300 funtow Warszawa
znacznie lepszy standard rowniez w 3 osoby max 200 zl

jedzenie odpady z tesco ktorym zywia sie zmywaki kolo 200 funtow
te same odpady w polskim tesco prz zarciu byle czego jak to robia
zmywaki 250 zl

koszty dojazdu do pracy biletu miesiecznego warszawa 100 zl londyn
100 funtow
o reszcie czyli ulubinej rozrywce zmywakow czyli piciu piwa czy
wodki nie wspomniam bo ceny w pl papierosow czy piwa sa nzacznie
nizsze

podsumowanie po odliczeniu zostaje zmywakom w kieszeni 400 funtow
czyli jakiej 1650 zl w warszwie przy podobnym mieszkaniu i jedzeniu
jak zmywaki zostaje 2000 zl
Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Koszta wyjazdu na hostel - kosztorys
Ja wiem, że na ogłoszeniach na Londynku to fajnie wygląda. Ale z praktyki
twierdzę, że takie suche kalkulacje jeszcze w Polsce na niewiele się po
przyjeździe przydają. Dopaść cie mogą jakieś dodatkowe koszty, o których będąc
jeszcze w Polsce nie masz pojęcia (np. koszty dojazdu do pracy). Nie każdy marzy
też o mieszkaniu w Londynie i może się okazać, że tam gdzie trafisz wynajecie
jakiegokolwiek pokoju w ciągu dwóch tygodni może się okazać marzeniem ściętej
głowy, a co tu wspomniać o takich wygodach, jak internet.
Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Banbury - rozczarowanie...
Banbury - rozczarowanie...
Jestesmy na miejscu - pierwszy dzien dobiega konca.
Jestesmy rozczarowani, wsciekli, zawiedzeni...

Wszystko bylo ok do momentu odbioru nas z lotniska. Przyjechal brytyjczyk
nieduzym autem /osobowka kombi/ wiec ledwie zmiescily nam sie bagaze.
Jedziemy sobie ok. 2 h i okazuje sie, ze mamy hostel ale nie w Banbury tylko
w Oxfordzie!!!
Tesco wywiazalo sie z umowy - pociagiem jedziemy ok. 30 min., ale kto moglby
sie spodziewac ze wyladujemy w innym miescie, niz zapewnili nam prace???

Teraz mamy bardzo ograniczone mozliwosci szukania mieszkania, do tego
dochodza dosc duze koszty dojazdow do pracy... :( a znalezc mieszkanie to tez
nie jest taka prosta sprawa, bo wiekszosc mieszkan mozna wynajac przez
agnecje, ktore pobieraja ogromne oplaty i zadaja zabezpieczen /listu
polecajacego od pracodawcy i referencji od poprzedniego landlorda, lub
poswiadczenia od rodziny lub znajomych, ktorzy sa w UK, ze zaplaca za nas
czynsz, jesli my nie zaplacimy - a kto wystawi takie poswiadczenie??/

Zastanowcie sie dobrze, zanim zdecydujecie, jaka forme zakwaterowania
wybieracie i ewentualnie przygotujcie na rozne niespodzianki na miejscu.
Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Koszty
Witam

Postaram sie pomoc ale zaznaczam ze jestem tu juz poltora roku(ponad)i cos sie
moglo zmienic.Mieszkanie kosztuje 70 funtow tygodniowo,w co wliczone sa oplaty
takie jak woda,prad,gaz i ogrzewanie,osobiscie nie spotkalem sie aby ktos
ponosil jakiekolwiek koszty w zwiazku z wiekszym niz zwykle zuzyciem zima
itp.Oplate za telewizje nalezy poniesc samemu koszt to ok.130 funtow rocznie za
dom,moze w nim byc tyle telewizorow ile chcesz.Oplate mozna uiscic jenorazowo
lub kwartalnie ale zaznaczam ze nalezy placic bo kary sa bardzo wysokie a
sciagalnosc niemalze 100%.Koszty dojazdu do pracy:z tym jest bardzo
roznie ,zalezy jak daleko masz do magazynu z miejsca zamieszkania,najtanszy z
reguly jest (i najpewniejszy)wlasny samochod ale na poczatek polecam jesli to
mozliwe autobus.Koszty jedzenia sa rozne ale generalnie nie jest ono tak drogie
jak zwyklo sie w Polsce mowic,za 30 funtow tygodniowo mozna bardzo dobrze
jesc,ale da sie przezyc i za 15 (niektorzy potrafia za mniej ale nie polecam
produktow tesco value).Co do tego ile trzeba zabrac pieniedzy,to przez pierwsze
kilka tygodni tesco placilo nam co tydzien ale zeby spokojnie przezyc wez ze
soba jakies 150-200 funtow.

Mam nadzieje ze pomoglem

Pozdrawiam Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Uzależnienie od samochodu - chore
Jeśli pojęcie przyjemności jest względne to dlaczego kwestionujesz moje poczucie
przyjemności jazdy komunikacją miejską ?
Moje poczucie estetyki pozwala mi na smrodzenie autem podczas wypraw na łono
natury, aby pooddychać świeżym powietrzem.
I jestem w stanie zrozumieć ludzi, którym się śpieszy z racji wykonywanych
zajęć, zawodu, trudności w poruszaniu się itp.
Lecz nie zgodzę się z poglądem, że alternatywne metody poruszania się są NIE DO
PRZYJĘCIA, bez sensu i już.
Tak się składa, że mój miesięczny koszt dojazdu do pracy wynosi 21 zł !!!!
Unikanie kontaktu z rzeczami nieestetycznymi, brudnymi i brzydkimi niestety nie
zawsze jest możliwe i po prostu trzeba je ignorować (lub nie dostrzegać) gdy
unikanie ich jest niemożliwe. Czasem metoda - to czego nie widzę nie istnieje -
sprawdza się. Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: zarobki w szwecji ???
na moj gust to raczej dolna granica..ale jesli jest sie legalnie, dostaje sie
ca.1000SEK zasilku na kazde dziecko (dokladnie to 950 SEK na pierwsze i drugie,
na trzecie troche wiecej). Zeby 4-osobowa rodzina mogla przezyc bez glodowania
i jeszcze jakis grosik zaoszczedzic, to warto miec na miesiac ok. 20 000 SEK,
zaleznie jeszcze od meijsca zamieszkania. W Kirunie to moze byc masa pieniedzy,
w Sztokholmie glodowa kwota na przezycie. jesli chodzi o koszty dojazdu do
pracy, warto wziac ze soba rower- lub kupic w Szwecji- i dojezdzac na rowerze.
Koszt wynajecia mieszkania- tak ze 3-4 pokoje, to minimum 4000-5000 SEK
miesiecznie (nie w Sztokholmie), im glebiej na prowincji, tym taniej. Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: NIEMCY - PRACA
Nie wiem jak myslisz to zalatwic.
Pamietaj jedno , nikt nawet biuro posrednictwa nie zalatwi
bez fizycznego kontaktu z toba.
Musisz zadzwonic, umowic sie na jakis termin i pojechac na rozmowe.
Trudno ale to jest praca na stale a nie sezonowa.
Wez urlop i jedz.
Przemysl to , bo warto (finasowo).
Przewaznie ta firma zapewnia pracownikom mieszkanie , pieniadze na
zagospodarowanie,czesciowy zwrot kosztow dojazdu do pracy i wiele innych
dodatkow o ktorych w Polsce mozna pomarzyc.
Decyzja nalezy do Ciebie.
Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Zarobki w Norwegii
Bardzo mozliwe, ze jest to placa minimalna. Samotna osoba za to przezyje.
Oszczedzic to raczej duzo nie oszczedzisz z tych zarobkow, ale samotnej osobie
napewno da sie przezyc na w miare normalnym poziomie. Mozliwe, ze w
McDonaldzie bedziesz miala jakies wyzywienie, ale na dluzsza mete to bym chyba
na tak podlym zarciu nie pociagnal. Te ceny mieszkan co ci podalem to sa ceny
wyposazonych i umeblowanych mieszkan. Wszystko zalezy od tego, gdzie bedzie ta
praca. Jesli w duzym miescie to ceny wynajmu automatycznie ida w gore,
dochodza koszty dojazdu do pracy, calkiem niemale. Jak Polka powinnas dostac
na poczatek ulge podatkowa 15% i wtedy bedziesz placila przy tym dochodzie
gora 30% podatku.
W Norwegii koszty codziennego utrzymania sa bardzo wysoki - decyduja o tym
ceny zywnosci. Jesli chodzi o artykuly przemyslowe, odziez itp, wiekszosc
rzeczy mozesz kupic taniej niz w Polsce.

Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: na co nas stać?
na co nas stać?
Witam serdecznie!
Jesteśmy na etapie podjęcia decyzji o kupnie mieszkania. Mieszkanie jak na
nasze możliwości wydaje nam się strasznie drogie i dlatego proszę o pomoc w
określeniu czy możemy sobie na nie pozwolić i czy mamy zdolność do
zaciągnięcia kredytu w wysokości okolo 245 tys.na maksymalny okres czasu i
jaka waluta bedzie najodpowiedniejsza:

nasze dochody netto - okolo 5200 jest nas dwoje + dziecko
kredyty ktore splacamy - 500

poza tym, czy po odjeciu rat kredytów, czynszu w wysokosci 400 zl, kosztow
ogrzewania gazowego (mieszkanie 90 metrow), kosztow dojazdu do pracy (okolo
600 zł) kosztow telefonow (okolo 350) pozostala kwota pozwoli nam na zycie na
jako takim poziomie (nie chcialabym zeby zostalo to odebrane zle - chodzi mi
o to czy bedziemy sobie mogli pozwolic na wyjscie do kina czy restauracji,
wyslac dziecko na kolonie, czy samemu od czasu do czasu pojechac na wakacje)

bede wdzieczna za wszelkie opinie:-)
pozdrawiam
Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: koszty uzyskania przychodu
Podwyższone koszty uzyskania przychodów przysługują pracownikowi m.in. jeśli
jego miejsce stałego lub czasowego zamieszkania podatnika jest położone poza
miejscowością, w której znajduje się zakład pracy, a podatnik nie uzyskuje
dodatku za rozłąkę. Jednak tych przepisów nie stosuje się w przypadku, gdy
pracownik otrzymuje zwrot kosztów dojazdu do zakładu pracy, z wyjątkiem, gdy
zwrócone koszty zostały zaliczone do przychodów podlegających opodatkowaniu.
Z pytania wynika, że Pani mąż otrzymywał zwrot kosztów dojazdu do pracy od
pracodawcy. W takiej sytuacji może zastosować podwyższone koszty uzyskania
przychodu tylko wtedy, gdy pracodawca kwotę zwracaną mu za dojazd zaliczył do
jego przychodów i opodatkował.
Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Odliczenie przez pracodawcę 1627,56 zł !
Odliczenie przez pracodawcę 1627,56 zł !
Dostałem od pracodawcy PIT-11 a w nim w rubryce "koszty uzyskania przychodu"
widniała ta suma. Na jakiej zasadzie może on odliczyć moje koszty dojazdu do
pracy i czy w ogóle może, skoro to ja je bezpośrednio ponoszę. Dziękuje za
ewentualną odpowiedz. Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: FIRMA ARBEX
co to w ogole za bzdury! wiecie co? znam szymona ktory napisal zdaje
sie pierwszego posta. koles chodzil w bawarkach i byl konkretnie
zeswirowany. god bless him! mam nadzieje,z e znalazl swoje miejsce
na swiecie bo malo jest takich odjechancow :] pracuje w arbexie. mam
polska umowe gdzie czarno na bialym jest napisane co i jak,
pokrywaja koszty dojazdow do pracy, mam swoj pokoj w 6 osobowym
mieszkaniu, co tydzien wyplate i przede wszystkim numer telefonu do
biura i komore do pracownika, ktory kiedy cos jest nie tak -
przyjezdza do mieszkania. powiedzcie co tu jest nie tak? Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: która poszła na L4 bo się źle czuła??
poszłam na początku 6 miesiąca. do tego czasu pracowałam bez żadnej
taryfy ulgowej{ praca w stresie ( bo z rodzaju wezwań do trudnych
klientów), przy komputerze, zmianowa, odpowiedzialna} pewnego razu
trafiłam na takich klientów, że przepłakałam po tym całą noc a rano
wiedziałam, że czas odpuścić. wyleczyłam się z przekonania, że
jestem tam potrzebna, niestety moja szefowa nie widziała powodu by
coś zmienić w moich obowiązkach.
powiem tak: ja potrzebowałam odpoczynku przede wszystkim
psychicznego, fizycznie z ciążą było wszystko ok. nie wróciłamdo
pracy choć zamierzałam bo... na zwolnieniu moja wypłata jest wyższa
o 200-300 zł, do tego odpadają koszty dojazdu do pracy i takie tam.
wniosek w moim przypadku był oczywisty. Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: powrót do pracy czy macieżyński czy teściowa?????
Odlicz koszty dojazdu do pracy.
Odlicz koszty dojazdu babci do dziecka lub dziecka do babci.
Odlicz koszty sztucznego mleka lub pokarmów, o któere rozszerzysz dietę już po
4. miesiącu, zamiast karmić wyłącznie piersią przez 6.
Odlicz koszty nowej garderoby - moze sie okazać, ze po 4 miesiacach od porodu
nie bedziesz miała co na siebie włozyć

Z drugiej strony, odlicz swój dochód od dochodu męza, podziel na 3 i sprawdź,
czy nie będzie ci sie należał zasiłek wychowawczy jesli wybierzesz pozostanie z
dzieckiem.
Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: refundacja kosztów dojazdu do pracy???????????????
refundacja kosztów dojazdu do pracy???????????????
Witam
Moje pytanie dotyczy kosztów dojazdu do pracy a raczej ich minimalizacji.
Codziennie dojeżdżam do pracy samochodem 34 km (w jedna stronę)
Czy z tego tytułu mogę ubiegać się o pracodawcy (lub gdzie indziej)o ich
refundacje.
Albo w jaki sposób można pokryć choć część tych dojazdów aby nie narażać
pracodawcę na dodatkowe koszty.
ps.Z góry dziękuje za dobre rady dotyczące dojazdów środkami podmiejskimi
dojeżdzam z Warszawy do mniejszego miasta Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Pensja na macierzynskim
Pensja może być niższa, ponieważ od podstawy wymiaru od której liczony jest
podatek dochodowy nie odejmuje się kosztów uzyskania przychodu. W związku z tym
płacisz wyższy podatek i dlatego pensja moze być niższa.Bedąc na zwolnieniu nie
ponosisz kosztów dojazdu do pracy. Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: jakie mieszkanie...prośba o radę
jakie mieszkanie...prośba o radę
Drogie mamy. Mam prośbę o radę. Kupujemy mieszkanie na kredyt. Jest poważny
dylemat czy kupić droższe, przyszościowe tnz. 3 pokoje, ale zostanie nam po
wszystkich opatach /wliczjąc też koszty dojazdu do pracy, nianię itd/ 700zl,
czy też posiadać 250zl więcej np. na wypadek niespodziewanych i tych
spodziewanych wydatków jak przegląd samochodu, wizyta u lekarza czy dentysta i
kupić 2 pokoje. Planujemy w przyszości 2 dziecko i znowu problem bo w większym
mieszkaniu byoby latwiej żyć, z drugiej strony koszty życia wzrosną a na
wzrost zarobków nie mamy co liczyć. Nadmienię, ze musimu oboje dość dużo
czytać wieczorami, więc osobne pomieszczenie byoby mile widziane. Pytam bo do
tej pory w Polsce nie prowadziliśmy samodzielnie gospodarstwa domowego i
trudno mi się zorientować w kosztach /rozrzutni nie jesteśmy/. Wielkie dzięki
za Wasze opinie. Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Temat: Poradzcie co robić i ile zapłacić
Ja w pracy siedzę 8 godzin i mam przerwę na obiad. Moja sprawa czy w tym czasie
zejdę do bufetu na zupę czy zjem kanapkę z domu ale to jest mój czas. Twoja
niania takowego mieć nie będzie, a w dodatku pracuje dłużej więc moim zdaniem
zaproponowanie aby zjadła razem z dzieckiem jest wskazane. To nie musi być
schabowy z kapustą ale np.talerz ogórkowej, który pomoże zregenerować siły.
Z tą sieciówką to bym nie przesadzała. Każdy ponosi jakieś koszty dojazdu do
pracy, a zakładam, że mieszkając na Piątkowie nie zatrudnisz opiekunki ze
Szczepankowa.
Moim zdaniem za 1000 zł znajdziesz opiekę ale powtarzam jeszcze raz, to zależy
czego oczekujesz od niani.
Płacenie ZUS-u to nie tylko dzielenie się pensją z fiskusem ale Twoja pewność,
że niania nie zostawi Was z dnia na dzień, że w razie "W" jest odpowiedzialna za
swoje błędy, że poważnie potraktuje pracę i Was jako pracodawców, a wbrew
pozorom dla niani ważniejsze od pensji mogą okazać się stabilne warunki
zatrudnienia, prawo do urlopu i choroby i przede wszystkim ubezpieczenie w razie
wypadku. Oczywiście nie życzę Wam tego wszystkiego ale pomyśl czy Ty poszłabyś
do pracy na czarno wiedząc, że powstałą w ten sposób nadwyżkę finansową
dostaniesz do ręki.
Reasumując, zasadniczo to Ty nic nie musisz ale nie spodziewaj się cudów.
Przeczytaj wszystkie posty z tego tematu



Strona 2 z 4 • Znaleźliśmy 297 postów • 1, 2, 3, 4


© Miley_Cyrus Design by Colombia Hosting